Sunday, 17 July 2011

Lekko, szybko, slodko. Kokosowe chmurki.

Znacie to uczucie, kiedy nagle nachodzi was ochota na cos slodkiego, w domu nie ma nic, a nie chce sie wam isc do sklepu? Ja znam. Dopada mnie dosc czesto i zwykle, jak na grzeczna dziewczynke przystalo, czekam, az mi przejdzie.
Tym razem jednak nie czekalam. Wszystko przez te dwa bialka jajek, pozostalosci po niedzielnym clafoutis, ktore niemal od tygodnia blagaly o wykorzystanie. No i przez Lasucha, na ktorej blogu znalazlam idealny przepis: lekki, kokosowy, slodki i... szybki, co w wypadku naglego ataku cukrowego glodu nie jest bez znaczenia.
Jako dziecko uwielbialam kokosanki i nadal mam do nich slabosc. Najbardziej chyba lubie te zbite, z lepiacym sie srodkiem, ale takie bezowe malenstwa tez maja swoj urok. Znikly w ekspresowym tempie, choc jak dla mnie byly nieco za slodkie i wiem juz, ze nastepnym razem (a na pewno bedzie nastepny raz!) zmniejsze troche ilosc cukru.

Kokosowe chmurki
Skladniki:
(na ok. 20 sztuk, w zaleznosci od wielkosci)
- 2 bialka jajek
- szczypta soli
- 110 g cukru pudru
- odrobina soku z cytryny
- 110 g wiorkow kokosowych

Bialka ubic na sztywno z odrobina soli, stopniowo dodawac cukier puder, ciagle ubijajac. Na koniec ubijania dodac sok z cytryny. Ostroznie wmieszac wiorki kokosowe i nakladac porcje masy lyzka na wylozona papierem do pieczenia blache, pamietajac, by zachowac odstepy. Piec w piekarniku rozgrzanym do 150 stopni przez okolo 20 minut. Ostudzic na blasze.

Photobucket

Przepis dodaje do ciasteczkowej akcji Karmelitki.

Ciasteczka tu i tam!

20 comments:

  1. Mam ten przepis, mój brat je uwielbia, więc jak tylko mam białka to robię. I nigdy nie czekam, aż ochota na słodkie sama mi przejdzie - to niemożliwe ;)

    ReplyDelete
  2. Uwielbiam. Delikatne, puszyste, słodkie i kokosowe :D

    ReplyDelete
  3. Mnie też często dopada taki stan ochoty na słodkości zaraz,teraz...
    A takie chmurki to wspaniałe lekarstwo na zachciewajki.Wyglądają tak leciutko.

    ReplyDelete
  4. W środku pewnie były lekko ciągliwe... Ach! :)

    ReplyDelete
  5. Ooooooo, chętnie wyciągam rączkę po Twoje chmurki, bo moje się już wieki temu skończyły :-) prześliczne :-)

    ReplyDelete
  6. chyba wyciągne białka z zamrażalnika

    ReplyDelete
  7. Kocham wszytko co kokosowe.! :)
    Więc takie chmurki przypadły mi do gustu :)

    ReplyDelete
  8. Takie delikatne chmureczki, fajne :)

    ReplyDelete
  9. Fajne chmurki. Od razu przyszedł mi smak na kokosanki, tak dawno ich nie jadłam.

    ReplyDelete
  10. i ja także znam to uczucie.
    wtedy drepczę do kuchni, otwieram lodówkę i wszystkie szafki po kolei. zbieram, co może mi się przydac. idę czasem do piwnicy po słoiki z owocami lub konfiturami. i działam! zaspokajając chęc słodkości i pasję gotowania/pieczenia.

    urocze chmurki. takie delikatne.

    ReplyDelete
  11. Maggie, Kochana, ze mną jest ten poważny problem, że mnie to uczucie nigdy nie opuszcza!:(
    Także to nie problem właściwie, a wręcz tragedia.
    Przepis świetny! Ciasteczka wyglądają super apetycznie! Nigdy mi się jeszcze nie udały bezy, ale mam właśnie w lodówce białka, więc może znów spróbuję? Choć po ostatniej spektakularnej porażce zarzekałam się, że już nigdy więcej...
    Serdeczności.:)

    ReplyDelete
  12. Gdyby takie chmurki pokrywały niebo, to mogłabym mieć codziennie zachmurzone niebo!:)

    ReplyDelete
  13. znam ten problem, ale takie śliczne kokosowe bezy - na pewno skutecznie go rozwiązują:)

    ReplyDelete
  14. Kokosanki, ostatnio doszłam do tego że wśród wielu wypieków te lekkie beziki są w ścisłym top :D Pięknie wyglądają te Twoje leciutkie obłoczki!

    ReplyDelete
  15. Doskonale znam ten stan. Wtedy pojawiają się najlepsze smakołyki - właśnie z niczego, czyli tego, co mam w szafkach.

    ReplyDelete
  16. urocze są takie słodkie chmurki.

    ReplyDelete
  17. naprawdę wyglądają na chmurki, jakby powiedział mój synek "te jasne i dobre chmurki, nie te siaje deszczowe":) porywam jedną, pozdrawiam:)Jolanta szyndlarewicz

    ReplyDelete