Wednesday, 27 July 2011

Odkrywanie. Gnocchi z cytrynowo-szczypiorkowym pesto.

Czlowiek nigdy nie przestaje sie uczyc. Do niedawna zylam sobie spokojnie, w blogiej nieswiadomosci, nie zdajac sobie sprawe z pewnego bardzo istotnego faktu. A fakt ten, moi mili, jest taki, ze szczypior i szczypiorek to dwie zupelnie rozne rzeczy.
Odkrycia tego dokonalam przypadkiem, szperajac, jak to mam w zwyczaju, w internecie. Czasem zawieszam sie na jakims problemie lingwistycznym i tym razem moje mysli zaczely oscylowac wokol szczypiorku wlasnie. No bo w jezyku polskim slowa "szczypior" i "szczypiorek" sa stosowane zamiennie, ale juz w angielskim jest "spring onions" albo "green onions" oraz "chives" i sa to dwie zupelnie rozne rzeczy. Powariowali ci Wyspiarze?
Okazuje sie, ze wcale nie powariowali, bo roznica miedzy jednym i drugim jest istotna. Pierwsze, czyli szczypior, to te zielone lodygi wyrastajace z cebuli; drugie - szczypiorek - wyrasta bezposrednio z ziemi i, zeby bylo zabawniej, nalezy do rodziny... czosnkowatych.
Reasumujac: szczypiorek to nie miniaturka szczypioru i ma swoje prawa, o!
Dzisiejsze gnocchi z pesto nie maja w sobie ani grama szczypioru. Za to szczypiorku sporo. A smaku jeszcze wiecej!.

Gnocchi z pesto cytrynowo-szczypiorkowym
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 1 zabek czosnku, drobno posiekany
- maly peczek natki pietruszki, drobno posiekanej
- maly peczek szczypiorku, posiekanego
- 2 lyzki prazonych orzechow piniowych, posiekanych
- 2 lyzki startego Parmezanu, plus troche wiecej do posypania
- sok i skorka z 1 cytryny
- 4 lyzki oliwy z oliwek
- 500 g gnocchi

Czosnek, pietruszke, szczypiorek, orzechy, skorke z cytryny i ser wymieszac w misce, dodac sok z cytryny i oliwe. Wymieszac i odstawic. Mozna tez, jak ja, rozdrobnic wszystkie skladniki w malakserze.
Gnocchi ugotowac wedlug instrukcji na opakowaniu. Odcedzic, wrzucic z powrotem do garnka, dodac pesto i porzadnie wymieszac. Podawac gorace, posypane startym Parmezanem.

   

Photobucket

13 comments:

  1. to bym zjadła z przyjemnością :-)
    http://magiawkuchni.blox.pl/html

    ReplyDelete
  2. Maggie, jakie pyszności! A wiesz, że u mnie dzisiaj znowu cukinia? ;)

    Miłego wieczorku!

    ReplyDelete
  3. oj pyszności :) to Twoje gnocchi :)
    a co do tych odkryć wyspiarzy to kiedyś jedna Irlandka poprosiła mnie o przepis na zupę grzybową, wiec zaniosłam jej przepis...i jej pytanie było: co to jest korzeń pietruszki? przecież pietruszka nie ma korzenia- pokazując na natkę pietruszki
    np w Irlandii można kupić tylko pasternak (parsnip)

    ReplyDelete
  4. fajne smaki, dla mnie to super jedzonko:)

    ReplyDelete
  5. Maggie,no tak.Ten fakt istnienia szczypioru i szczypiorku odnotowałam swego czasu.Wyobraź sobie,ze niektórzy nie chcieli mi uwierzyć.
    A gnocchi cudowne!

    ReplyDelete
  6. Nominuję Cię do zabawy "One Lovely Blog Award": http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/2011/07/wyroznienia.html Jeśli byłaś już nominowana to potraktuj to jako fakt, że lubię zaglądać do Ciebie. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Doskonała odsłona gnocchi, muszę sobie kiedyś takie zrobić :D

    ReplyDelete
  8. Różnicę między szczypiorkiem a szczypiorem znam- plusy wychowywania się na wsi;) A danie , które przygotowałaś bardzo zachęcające!

    ReplyDelete
  9. Wyglądają świetnie, bardzo szczypiorkowo i nie ma się co szczypać szczypiorem ;)

    A ja Ciebie nominowałam na super ukochanego bloga ;) http://wkuchni.usagi.pl/233/Wyroznienie.html

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Shinju, Usagi, Yobada (gdzies pod poprzednim postem) - dziekuje serdecznie za nominacje :) Wywnetrzalam sie juz pare postow temu, ale ze jestem gadula, zdradze jeszcze kilka przypadkowych rzeczy. A wiec: 1) Najlepiej czuje sie w krotkich wlosach. 2) Mam sklonnosc do bardzo wczesnego wstawania i nie potrzebuje duzo snu. 3) Moim idealem faceta jest Trent Reznor. 4) Jestem jedyna kociara w rodzinie psiarzy. 5) Wiekszosc moich ubran jest czarna. 6) Kiedy mialam 10 lat, zlamalam noge. Spedzilam 2 miesiace w gipsie, z nudow uczac sie od mojej mamy gry na gitarze. 7) Lubie duze miasta. Nie musza byc specjalnie piekne, wazne, by cos sie w nich dzialo.
    Elzunia - ano wlasnie, tez mialam ten problem, kiedy robilam rosol: nigdzie nie mozna znalezc takiej "polskiej" wloszczyzny. Moja Mama zaopatrzyla mnie w suszona, ktora calkiem niezle sie sprawdza :)

    ReplyDelete
  11. bardzo interesujacy sklad tego danka jest,szczypiorek i cytryny....hmmm....ciekawie brzmi :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  12. Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego ustępu o szczypiorku. Szczypior wyrastający z cebuli (Allium cepa) też niejako przynależy (tak jak sama cebula) do rodziny czosnkowatych (Alliaceae).

    ReplyDelete