Thursday, 3 November 2011

Wloskie smaki. Kurczak cacciatore.

Kuchnia wloska byla jedna z pierwszych, ktore podbily moje serce. Prosta, pelna cudownie zgrywajacych sie smakow, idealnie nadajaca sie do eksperymentowania z nia w domowych warunkach - nic dziwnego, ze zagoscila u mnie na dobre. Pamietam jeszcze moje pierwsze spaghetti carbonara, przygotowane bez udzialu sosu ze sloiczka. Alez bylam z siebie dumna! Alez to smakowalo!
Makarony, risotto i pizza czesto pojawiaja sie na moim stole, ale warto pamietac, ze na nich kuchnia wloska sie nie konczy. To takze smakowite dania z ryb, pyszne przystawki i sycace potrawy z miesa i drobiu. Ten kurczak ma w sobie wszystko, co lubie w kuchni wloskiej: aromatyczny i rozgrzewajacy pomidorowy sos, kremowy serek mascarpone i swieza bazylia tworza kompozycje, ktorej trudno sie oprzec. I wlasciwie nie ma powodu, by to czynic, bo to danie jest nie tylko smaczne, ale i niskokaloryczne. Najlepiej smakuje z makaronem, ale pieczone ziemniaki z oliwa z oliwek i rozmarynem tez beda dobrym dodatkiem.

Kurczak cacciatore
Skladniki:
(dla 6 osob, robilam z polowy)
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- 4 lyzki oliwy z oliwek
- 2 x 400 g pomidorow cherry z puszki
- 4 lyzki mascarpone
- garsc swiezych lisci bazylii
- 6 piersi z kurczaka ze skorka

Rozgrzac piekarnik do 190 stopni (170 z termoobiegiem). W garnku rozgrzac 3 lyzki oliwy z oliwek, podsmazyc cebule i czosnek, az zmiekna. Dodac pomidory, doprawic do smaku i gotowac przez 10-15 minut, az sos zrobi sie gesty. Zdjac z ognia, wmieszac mascarpone i polowe lisci bazylii, porwanych na mniejsze kawalki.
Na patelni rozgrzac pozostala oliwe i podsmazyc mieso, az sie rownomiernie zrumieni. Przelozyc do naczynia do zapiekania, zalac sosem i piec 25-30 minut, az kurczak bedzue gotowy. Posypac pozostala bazylia.


Photobucket

24 comments:

  1. Mmmm, uwielbiam tego kurczaka. Ja robilam go z przepisu Jamiego Olivera (udka drobiowe plus dodatkowo czarne oliwki). Znow narobilas mi ochoty na to danie. Ladnie to tak? :))

    Usciski.

    ReplyDelete
  2. To jeden Z moich ulubionych sposobów na kurczaka. I na wykorzystanie mascarpone! Uwielbiam!

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam kurczaka robionego w ten sposób. Ja jeszcze oliwki wrzucam. Pycha.

    ReplyDelete
  4. jam jam maggie, poezja :D ja pamietam, zanim przekonalam sie jak lubie gotowac, przygotowalam carbonare z serkow topionych (niech polamie tego kto mi dal ten przepis...) nasze watroby cierpialy 2 dni :)

    ReplyDelete
  5. Wygląda obłędnie, Czarodziejko! :)Nie znałam tego przepisu, muszę wypróbować. ;)

    ReplyDelete
  6. Połącznie kurczaka i mascarpone to musi być pyszne!:)
    Może niedługo, z racji nowej brytfanki? Zrobię!
    Pozdrawiam, P.

    ReplyDelete
  7. Świetne danie. Po włosku znaczy pysznie :D

    ReplyDelete
  8. Pyszności. Tylko właśnie wykopałam z doniczki ostatnią bazylię :(

    ReplyDelete
  9. Uwielbiam tego kurczaka! Jest idealny jesienią i zimą... Pyyyyszności!

    ReplyDelete
  10. Och, muszę sobie kiedyś zafundować taki obiad. :)

    ReplyDelete
  11. taki kurczak to by mi smakował:) i do tego mascarpone, super!:)

    ReplyDelete
  12. O kurcze! Pyszne musiało być to kurczę:)

    ReplyDelete
  13. Cudowne dania u Ciebie, az mi slinka leci ; )

    pozdrawiam,
    pieczarkamysia

    ReplyDelete
  14. Musisz lubić kuchnię włoską, przecież niedługo zrobią ci Wenecję koło domu. :P

    ReplyDelete
  15. Bardzo podobają mi się Twoje "stołowe" zdjęcia. Siądę tam sobie kiedyś i coś Ci podjem;)

    ReplyDelete
  16. wygląda świetnie :)Zapisuję bo... nie jadłam :)

    ReplyDelete
  17. To musi byc pyszne, kremowo-pomidorowe cudo. Zapisuję.

    ReplyDelete
  18. Maggie, także robiłam kurczaka z tego przepisu. Potwierdzam - pyszny :)
    W Twoim wykonaniu prezentuje się nader apetycznie :) Pzdr Aniado

    ReplyDelete
  19. Zobaczyłam. Uczyniłam. Pożarłam.
    Pyszności! Dziękuję za ten wpis, a tu mój cacciatore:http://kuchniaprezydentowej.blogspot.com/2011/11/kurczak-cacciatore.html
    Całuję z wdzięcznością! ;)

    ReplyDelete
  20. Kasiu -> bardzo sie ciesze, ze przepis okazal sie trafiony, mam nadzieje, ze to nie ostatni, ktory u mnie wyszperasz :)

    ReplyDelete