W swojej ksiazce "Real Fast Food" Nigel Slater pisze, ze jest cos niezwyklego w polaczeniu bialej ryby, wina i masla - a ja sie z nim zgadzam. Czasem mniej znaczy wiecej. Tak jest w wypadku tego przepisu. Kilka prostych skladnikow, a efekt naprawde pyszny.
Maslany sos z dodatkiem ziol jest mocnym punktem programu: aromatyczny i zarazem delikatny, nie spycha smaku ryby na drugi plan, ale cudownie go podkresla. Do towarzystwa wystarczy zielona, wiosenna salatka , kilka gotowanych mlodych ziemniakow i... kieliszek dobrego wina.
Pieczony dorsz z maslanym sosem
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 50 g zimnego masla + 30 g do sosu
- 2 spore, grube na 3 cm filety z dorsza
- 1 kieliszek wytrawnego bialego wina
- 4 galazki natki pietruszki (albo 6 estragonu, albo 7-8 trybuli), posiekane (u mnie estragon)
- sol i pieprz, do smaku
Wysmarowac odrobina masla plytkie naczynie zaroodporne. Ulozyc w nim filety, podlac winem, a na rybie ulozyc kawalki masla. Piec w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni przez 10-15 minut, az ryba zrobi sie nieprzezroczysta. W trakcie pieczenia polac raz albo dwa sokami z naczynia.
Wyjac dorsza z piekarnika, zlac soki do malego garnka i wlozyc rybe z powrotem do wylaczonego piekarnika, by zachowala cieplo. Garnek z sokami postawic na duzym ogniu i zredukowac do mniej wiecej 8 lyzek stolowych objetosci. Dodac pozostale maslo i ziola, mieszac energicznie, az sos lekko zgestnieje. Doprawic sola i pieprzem do smaku. Rybe ulozyc na talerzach, obficie polac sosem.
Czasem to co najprostsze jest najlepsze:)
ReplyDeleteIdealne. Uwielbiam tak przyrządzoną rybę :) Jeszcze zrobiłabym o tego jakąś kolorową sałatkę,:)
ReplyDeletepozdrawiam ciepło!!
Nie wiem skąd masło wzięło ten swój niezwykły smak, ale on naprawdę ma w sobie coś magicznego.
ReplyDeleteRyba z masłem to czysta, żywa poezja!
Prostota w kuchni jest urzekająca:) I bardzo smaczna:)
ReplyDeleteProste dania są najlepsze. Najprzyjemniejsze. Najsmaczniejsze. W ogóle - naj. Ryba z masłem, cytryną, czosnkiem i pietruszką to połączenie idealne.
ReplyDeleteMaggie, prostota w kuchni rządzi widzę :) I rybki też :D Uwielbiam takie pyszności! a na rybę ostatnio mam jakąś nieodgadnioną fazę :D
ReplyDeleteMiłego wieczoru!
przepyszna prostota!
ReplyDeleteoj to takie jedzonko dla mnie :-) ryba to coś czego nie odmówię zwłaszcza w takiej wersji jak twoja :=)
ReplyDeletehttp://magiawkuchni.blox.pl/html
pochwała prostoty i smaczny przepis na rybę - kocham takie połączenia!
ReplyDeleteZapachniało rybką... Jakoś dawno nie jadłam :) Pięknie i smakowicie się prezentuje :)
ReplyDelete~ Kulinarnie
http://marta.kolonia.gda.pl/kuchnia
oj, wiem coś kochana na ten temat. mieszkałam dość długo w irlandii i kiedyś kupiłam w polskim sklepie tzw. "polski chleb". myślałam, że się popłaczę po pierwszym kęsie. obrzydlistwo. a wyobraźmy sobie co by bylo, gdy poczestować wyspiarzy takim okrągłym, chrupiącym chlebem na zakwasie, wypiekanym w piecu - podbilibyśmy ich kraj już od pierwszej kromki! :) i choć masz rację co do tego, że prawdziwe jedzenie można jeszcze dostać, to martwi mnie fakt, że jest ono albo drogie, albo na prawdę ciężko dostępne. pozdrawiam gorąco! :)
ReplyDeleteBardzo często odpowiednie mniej to dużo więcej.
ReplyDeleteuwielbiam ryby w każdej postaci:) Twoja wygląda smakowicie
ReplyDeletepozdrawiam