Wednesday, 16 February 2011
Chleb prawie idealny
Juz po przeczytaniu pierwszych kilku linijek tego wpisu na blogu Trufli wiedzialam, ze zrobie ten chleb. Urzekla mnie opowiesc Daniela Leadera, opowiesc o czasach, ktorych nie moge pamietac i o miejscach, w ktorych nigdy nie bylam, choc przeciez przez cale lata byly tak blisko.
Zachwycil mnie tez sam przepis: nielatwy, ale nie na tyle trudny, by kompletnie mnie odstraszyc. Zaluje bardzo, ze nie sprawilam sobie jeszcze koszyka do wyrastania chleba, bo w formie bardziej tradycyjnego bochenka wygladalby pewnie o niebo lepiej. Pieklam, jak zwykle, w blaszce, totez forma nie powala na kolana.
Ale za to smak - wyborny, choc troche inny, niz sie spodziewalam: skorka wyszla mieksza, a miazsz jasniejszy niz oczekiwalam. Dlaczego wiec "prawie idealny"? Bo najba,rdziej lubie chleby z ziarnami, wiec idealny chleb smakowalby jak ten, ale z dodatkiem chrupiacego slonecznika, sezamu albo pestek dyni.
Tak na marginesie, ten chleb byl pierwsza rzecza, do ktorej zaprzeglam moja nowa maszynke. Kenwood Chef Titanium poradzil sobie z zagniataniem bez wysilku. To sie nazywa pomoc w kuchni!
W przepisie nie zmienilam nic, poza tym, ze zamiast wyrastac w koszyku i piec sie na kamieniu, moj chleb rosl i piekl sie w foremce. Po szczegoly odsylam do Trufli, a chleb dodaje do Weekendowej Piekarni - to moj pierwszy wypiek w ramach tej akcji, ale na pewno nie ostatni!
Labels:
chleby i bulki
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
z foremką jest przynajmniej mniej roboty, lubię chleby foremkowe
ReplyDeleteJa póki co też wypiekam foremkowce:) Bochenki jakoś mnie chyba nie lubią:)
ReplyDeleteUpiekłam go wczoraj!
ReplyDeleteWyszedł świetnie.
Nawet jadłam dziś go na śniadanko.
Dobrego dnia, Maggie
Pyszny chlebek, u mnie zniknął juz na drugo dzień:)
ReplyDeleteMaggie, mniam! U mnie już po chlebie zostało wspomnienie.
ReplyDeleteZ pewnością powtórzę go jeszcze nie raz. Wersję z foremką też wypróbuję, a jak!
pozdrawiam ciepło!
A ja tak marze o maszynce do chleba... :)
ReplyDeleteKuchareczko, chetnie odstapie swoja - odkad zaczelam piec zakwasowce, maszyna stoi odlogiem :)
ReplyDelete