Bardzo mi ostatnio po drodze z Nigelem Slaterem. Jego kapitalne, blyskawiczne przepisy z "Real Fast Food" sa idealne dla zabieganych. Mysle, ze w grudniu - ktory zapowiada sie u mnie bardzo intensywnie - niejeden raz przyjda mi z pomoca.
Ten przepis wpadl mi w oko, kiedy ukladalam menu na tydzien. Czytalam liste skladnikow marynaty i z chwili na chwile coraz bardziej sie nakrecalam. Nie bylo mocnych, musialam to zrobic. I cale szczescie, ze zrobilam, bo efekt jest naprawde boski!
Marynata jest kapitalna i na pewno wykorzystam ja jeszcze w innych daniach. Moj kurczak marynowal sie cala noc i mysle, ze wlasnie dlatego byl tak pelen smaku i soczysty. Zamiast grillowac, podsmazylam go na patelni, bo tak bylo szybciej. Lekki jogurtowy sos pachnie mieta, a liscie salaty przyjemnie chrupia w chlebowej kieszonce. To takie uliczne zarcie, typowy fast food, ale za to w najlepszym wydaniu.
Pitta z kurczakiem z chilli
Skladniki:
(na 2 porcje)
- 4 dymki (biale czesci) albo 1 mala cebula, posiekana
- 4 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- 3 lyzki oleju arachidowego
- sok z 1 cytryny
- 1/2 lyzeczki soli
- 1 lyzka plynnego miodu
- 1 lyzeczka mielonej papryki
- 1/2 lyzeczki chilli w proszku
- 1 mala czerwona papryczka chilli, oczyszczona z nasion i drobno posiekana
- 225 g piersi z kurczaka
Sos:
- 6 lyzek jogurtu naturalnego
- 1 lyzka posiekanych swiezych lisci miety
- 1 lyzeczka mielonej papryki
- 2 dymki, posiekane
Dodatkowo:
- 2 podgrzane chlebki pitta
- porwane liscie salaty
W misce wymieszac posiekana dymke lub cebule, czosnek, olej i sok z cytryny. Dodac sol, miod, papryke i chilli (mielona i swieza), wymieszac. Kurczaka pokroic na kawalki na jeden kes i wlozyc do marynaty na co najmniej 20 minut (ale lepiej na dluzej, np. na noc).
Wymieszac skladniki sosu. Rozgrzac grill albo patelnie grillowa (ja smazylam na zwyklej) i grillowac przez okolo 8 minut, przewracajac raz, az kurczak zrobi sie zlotobrazowy z zewnatrz, pozostajac soczysty w srodku. Nadziac miesem podgrzane chlebki pitta, polac sosem i dorzucic garsc salaty.
Friday, 30 November 2012
Thursday, 29 November 2012
Czekoladowa tarta z zurawinowym kremem
Po pieczonych niedawno muffinkach zostalo mi troche zurawiny. Poczatkowo planowalam zjesc ja na surowo. A potem rozgryzlam jeden pieronsko kwasny owoc i stwierdzilam kategorycznie, ze to nie jest najlepszy pomysl.
Tym sposobem w mojej kuchni powstal cranberry curd, czyli zurawinowy krem z przepisu Kabamaigi. Oj, trudno bylo mi sie powstrzymac przed wyjedzeniem calosci lyzeczka z garnka.
Ale powstrzymalam sie. Bo mialam wobec niego inne plany...
Zima wzrasta moje zapotrzebowanie na czekolade. Tak juz jakos mam, ze codziennie musze zjesc cos czekoladowego: trufle o smaku grzanego wina, kawalek brownie, kostke gorzkiej czekolady... A ostatnio chodzila za mna czekoladowa tarta. Upatrzylam sobie nawet przepis. Mialo byc czekoladowo-pomaranczowo.
A potem wpadlam na to, by ozenic czekolade z zurawinowym kremem. I to byl strzal w dziesiatke! Lekko kwaskowaty krem, slodko-gorzka ciemna czekolada i maslane, kruche ciasto stanowia naprawde bajeczne polaczenie. Kawalek takiej tarty to swietne lekarstwo na listopadowe smutki. Moze nie przegna ich raz na zawsze, ale z pewnoscia pozwoli o nich zapomniec.
Czekoladowo-zurawinowo jest dzis rowniez u Gin.
Czekoladowa tarta z zurawinowym kremem
Skladniki:
- 300 g kruchego ciasta (mozna uzyc domowego, z dowolnego przepisu, albo kupnego)
- 75 g masla
- 120 g ciemnej czekolady
- 3 jajka
- 130 g drobnego cukru do wypiekow
- 40 g maki
- 1/2 porcji kremu zurawinowego
Rozgrzac piekarnik do 180 stopni (160 z termoobiegiem). Ciasto rozwalkowac tak cienko, jak sie da, i wylozyc nim dno tartownicy (moja ma 23 cm i jest dosc plytka). Na wierzchu polozyc kawalek papieru do pieczenia i obciazyc ceramicznymi fasolkami. Piec przez 10 minut, wysypac fasolki, zdjac papier i piec kolejne 10 minut.
Maslo i czekolade rozpuscic w kapieli wodnej albo w mikrofalowce. Jajka i cukier wlozyc do miski i ubijac na gesta mase nad garnkiem gotujacej sie wody. Dodac do jajeczno-cukrowej masy rozpuszczona czekolade oraz make i delikatnie wymieszac.
Podpieczone kruche ciasto posmarowac gruba warstwa kremu zurawinowego. Na to wylac czekoladowa mase i piec przez 15-20 minut, az sie zetnie. Kroic po calkowitym ostygnieciu.
Przepis dodaje do akcji Wielkie Swieto Zurawiny 2012.
Tym sposobem w mojej kuchni powstal cranberry curd, czyli zurawinowy krem z przepisu Kabamaigi. Oj, trudno bylo mi sie powstrzymac przed wyjedzeniem calosci lyzeczka z garnka.
Ale powstrzymalam sie. Bo mialam wobec niego inne plany...
Zima wzrasta moje zapotrzebowanie na czekolade. Tak juz jakos mam, ze codziennie musze zjesc cos czekoladowego: trufle o smaku grzanego wina, kawalek brownie, kostke gorzkiej czekolady... A ostatnio chodzila za mna czekoladowa tarta. Upatrzylam sobie nawet przepis. Mialo byc czekoladowo-pomaranczowo.
A potem wpadlam na to, by ozenic czekolade z zurawinowym kremem. I to byl strzal w dziesiatke! Lekko kwaskowaty krem, slodko-gorzka ciemna czekolada i maslane, kruche ciasto stanowia naprawde bajeczne polaczenie. Kawalek takiej tarty to swietne lekarstwo na listopadowe smutki. Moze nie przegna ich raz na zawsze, ale z pewnoscia pozwoli o nich zapomniec.
Czekoladowo-zurawinowo jest dzis rowniez u Gin.
Czekoladowa tarta z zurawinowym kremem
Skladniki:
- 300 g kruchego ciasta (mozna uzyc domowego, z dowolnego przepisu, albo kupnego)
- 75 g masla
- 120 g ciemnej czekolady
- 3 jajka
- 130 g drobnego cukru do wypiekow
- 40 g maki
- 1/2 porcji kremu zurawinowego
Rozgrzac piekarnik do 180 stopni (160 z termoobiegiem). Ciasto rozwalkowac tak cienko, jak sie da, i wylozyc nim dno tartownicy (moja ma 23 cm i jest dosc plytka). Na wierzchu polozyc kawalek papieru do pieczenia i obciazyc ceramicznymi fasolkami. Piec przez 10 minut, wysypac fasolki, zdjac papier i piec kolejne 10 minut.
Maslo i czekolade rozpuscic w kapieli wodnej albo w mikrofalowce. Jajka i cukier wlozyc do miski i ubijac na gesta mase nad garnkiem gotujacej sie wody. Dodac do jajeczno-cukrowej masy rozpuszczona czekolade oraz make i delikatnie wymieszac.
Podpieczone kruche ciasto posmarowac gruba warstwa kremu zurawinowego. Na to wylac czekoladowa mase i piec przez 15-20 minut, az sie zetnie. Kroic po calkowitym ostygnieciu.
Przepis dodaje do akcji Wielkie Swieto Zurawiny 2012.
Tuesday, 27 November 2012
Szwedzka salatka Cezar
Do tego przepisu, wyszperanego w "Jamie Does" Jamiego Olivera, przymierzalam sie dlugo. Choc bardzo sie staralam, nie zdazylam z nia na skandynawska akcje Mopsika. Zastanawialam sie, czy w ogole sie do niej zabierac. No bo tak: skladniki nie sa z tych, ktore zawsze mam w domu, trzeba kupic je specjalnie, a do tego nie wiadomo, czy spelni oczekiwania...
Spelnila. Ba, przerosla je nawet. Po pierwszym kesie Mezczyzna wydal z siebie pelne zadowolenia "Mmmm..." i juz wiedzialam, ze bylo warto. To bardzo konkretna, sycaca salatka: jest tu i kurczak, i bekon, i chrupiace grzanki z zytniego chleba. Sa przepiorcze jajka, ktorych nie udalo mi sie ugotowac na nie-do-konca twardo, ale moze nastepnym razem bede miala wiecej szczescia. Jest wreszcie pyszny, pachnacy koperkiem, kwasny dressing, w oryginale na bazie kwasnej smietany, u mnie, z braku smietany, na naturalnym jogurcie. Do tego kilka garsci zieleniny i kilka platkow sera. Mysle, ze gdyby salatka Cezar narodzila sie w Szwecji, wygladalaby wlasnie tak.
Szwedzka salatka Cezar
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 2 lyzeczki nasion fenkula
- sol i pieprz
- oliwa z oliwek
- 4 piersi z kurczaka, ze skorka
- 12 przepiorczych jaj
- 200 g ciemnego zytniego chleba
- 6 plastrow wedzonego bekonu (najlepszy bedzie taki z przerostami tluszczu)
- 4 duze garsci mieszanych lisci salat (rzymska, radicchio, czerwona cykoria...), porwanych
- rzezucha, oliwa z oliwek extra virgin oraz platki sera Vasterbotten, Parmezanu albo Pecorino, do dekoracji
Dressing:
- 100 g kwasnej smietany (u mnie jogurt naturalny)
- sok z 1/2 cytryny
- bialy ocet winny
- 4 fileciki anchois
- maly peczek swiezego koperku
Rozgrzac piekarnik do 190 stopni. Nasiona fenkula rozgniesc w mozdzierzu wraz z sola i pieprzem. Skropic piersi kurczaka oliwa, a nastepnie natrzec mieso przyprawami, wlozyc do naczynia zaroodpornego i piec przez 20 minut, albo do momentu, kiedy mieso bedzie upieczone. Przelozyc mieso na talerzyk, soki pozostale po pieczeniu zostawic w naczyniu.
Zwiekszyc temperature piekarnika do 200 stopni. Porwac chleb na kawalki na jeden kes i obtoczyc w sokach po pieczeniu kurczaka. Kiedy chleb bedzie juz dobrze nimi nasaczony, rozlozyc jego kawalki rownomiernie na dnie naczynia i przykryc plastrami bekonu. Piec przez okolo 10 minut, az bekon zrobi sie chrupiacy. Odsaczyc z nadmiaru tluszczu na reczniku papierowym.
W miedzyczasie gotowac przepiorcze jaja przez 2,5 minuty, zalac zimna woda, a potem obrac ze skorupek i odstawic.
Smietane (albo jogurt), sok z cytryny, chlust octu i anchois wlozyc do malaksera, doprawic sola i pieprzem, zmiksowac na gladki sos. Posiekac koperek, dodac do sosu (wraz z odrobina wody, jesli to konieczne) i wymieszac. Doprawic do smaku - dressing powinien byc slony i kwasny.
Do duzej miski wlozyc liscie salat. Z upieczonego kurczaka zdjac skore, porwac mieso na kawalki za pomoca dwoch widelcow i dodac do lisci wraz z grzankami i polamanymi na kawalki plastrami bekonu. Polac dressingiem i delikatnie wymieszac calosc za pomoca rak. Przelozyc na duzy talerz, posypac rzezucha, udekorowac przepolowionymi jajkami, oliwa z oliwek i serem.
Spelnila. Ba, przerosla je nawet. Po pierwszym kesie Mezczyzna wydal z siebie pelne zadowolenia "Mmmm..." i juz wiedzialam, ze bylo warto. To bardzo konkretna, sycaca salatka: jest tu i kurczak, i bekon, i chrupiace grzanki z zytniego chleba. Sa przepiorcze jajka, ktorych nie udalo mi sie ugotowac na nie-do-konca twardo, ale moze nastepnym razem bede miala wiecej szczescia. Jest wreszcie pyszny, pachnacy koperkiem, kwasny dressing, w oryginale na bazie kwasnej smietany, u mnie, z braku smietany, na naturalnym jogurcie. Do tego kilka garsci zieleniny i kilka platkow sera. Mysle, ze gdyby salatka Cezar narodzila sie w Szwecji, wygladalaby wlasnie tak.
Szwedzka salatka Cezar
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 2 lyzeczki nasion fenkula
- sol i pieprz
- oliwa z oliwek
- 4 piersi z kurczaka, ze skorka
- 12 przepiorczych jaj
- 200 g ciemnego zytniego chleba
- 6 plastrow wedzonego bekonu (najlepszy bedzie taki z przerostami tluszczu)
- 4 duze garsci mieszanych lisci salat (rzymska, radicchio, czerwona cykoria...), porwanych
- rzezucha, oliwa z oliwek extra virgin oraz platki sera Vasterbotten, Parmezanu albo Pecorino, do dekoracji
Dressing:
- 100 g kwasnej smietany (u mnie jogurt naturalny)
- sok z 1/2 cytryny
- bialy ocet winny
- 4 fileciki anchois
- maly peczek swiezego koperku
Rozgrzac piekarnik do 190 stopni. Nasiona fenkula rozgniesc w mozdzierzu wraz z sola i pieprzem. Skropic piersi kurczaka oliwa, a nastepnie natrzec mieso przyprawami, wlozyc do naczynia zaroodpornego i piec przez 20 minut, albo do momentu, kiedy mieso bedzie upieczone. Przelozyc mieso na talerzyk, soki pozostale po pieczeniu zostawic w naczyniu.
Zwiekszyc temperature piekarnika do 200 stopni. Porwac chleb na kawalki na jeden kes i obtoczyc w sokach po pieczeniu kurczaka. Kiedy chleb bedzie juz dobrze nimi nasaczony, rozlozyc jego kawalki rownomiernie na dnie naczynia i przykryc plastrami bekonu. Piec przez okolo 10 minut, az bekon zrobi sie chrupiacy. Odsaczyc z nadmiaru tluszczu na reczniku papierowym.
W miedzyczasie gotowac przepiorcze jaja przez 2,5 minuty, zalac zimna woda, a potem obrac ze skorupek i odstawic.
Smietane (albo jogurt), sok z cytryny, chlust octu i anchois wlozyc do malaksera, doprawic sola i pieprzem, zmiksowac na gladki sos. Posiekac koperek, dodac do sosu (wraz z odrobina wody, jesli to konieczne) i wymieszac. Doprawic do smaku - dressing powinien byc slony i kwasny.
Do duzej miski wlozyc liscie salat. Z upieczonego kurczaka zdjac skore, porwac mieso na kawalki za pomoca dwoch widelcow i dodac do lisci wraz z grzankami i polamanymi na kawalki plastrami bekonu. Polac dressingiem i delikatnie wymieszac calosc za pomoca rak. Przelozyc na duzy talerz, posypac rzezucha, udekorowac przepolowionymi jajkami, oliwa z oliwek i serem.
Labels:
bekon,
jajka,
Jamie Oliver,
kurczak,
salatki,
Skandynawia
Monday, 26 November 2012
Kurczak z kaparami, czerwonym octem winnym i bazylia
Istnieje chyba nieskonczona ilosc sposobow na przygotowanie kurczaka - nic dziwnego, ze tak czesto pojawia sie na stolach w wielu krajach. U mnie najczesciej goszcza piersi, ale od czasu do czasu znajduje swietny przepis na inna czesc kurczaka i nie moge mu sie oprzec.
Tak bylo z tym przepisem. Banalnie prosty, w miare szybki, a do tego wystarczajaco lekki, by zjesc go na kolacje... Wiedzialam, ze bedzie pysznie. I mialam racje! Wyrazisty, kwasny w smaku sos, ktory nie wiedziec czemu ma w sobie cos kojarzacego sie z latem, dodaje zwyczajnym, banalnym kurzym nogom charakteru. Pietruszke z oryginalnego przepisu zmuszona bylam zastapic bazylia i nieco obawialam sie efektu, ale zupelnie niepotrzebnie. Na pewno jeszcze wykorzystam ten sos - mysle, ze rownie dobrze bedzie pasowal np. do pieczonego dorsza.
Kurczak z kaparami, czerwonym octem winnym i bazylia
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 2 nogi z kurczaka
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 2 szalotki, pokrojone w plasterki
- 4 lyzki czerwonego octu winnego
- 250 ml bulionu drobiowego
- 2 pomidory, oczyszczone z nasion i pokrojone w kostke
- 2 lyzki kaparow
- maslo
- 1/2 malego peczka bazylii, posiekanego
Doprawic kurczaka sola i pieprzem, a nastepnie podsmazyc na oliwie przez okolo 7-10 minut, przewracajac co jakis czas. Zdjac z patelni i odstawic. Na patelnie dodac szalotki i smazyc przez kilka minut, az zmiekna. Dodac ocet i odparowac niemal calkowicie, nastepnie wlac bulion i podsmazonego wczesniej kurczaka. Gotowac pod przykryciem przez 20 minut, dodac pomidory i kapary, ponownie przykryc i gotowac kolejne 10 minut. Dodac lyzke masla oraz bazylie, wymieszac. Podawac kurczaka polanego sosem w akompaniamencie chrupiacych lisci salat.
Tak bylo z tym przepisem. Banalnie prosty, w miare szybki, a do tego wystarczajaco lekki, by zjesc go na kolacje... Wiedzialam, ze bedzie pysznie. I mialam racje! Wyrazisty, kwasny w smaku sos, ktory nie wiedziec czemu ma w sobie cos kojarzacego sie z latem, dodaje zwyczajnym, banalnym kurzym nogom charakteru. Pietruszke z oryginalnego przepisu zmuszona bylam zastapic bazylia i nieco obawialam sie efektu, ale zupelnie niepotrzebnie. Na pewno jeszcze wykorzystam ten sos - mysle, ze rownie dobrze bedzie pasowal np. do pieczonego dorsza.
Kurczak z kaparami, czerwonym octem winnym i bazylia
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 2 nogi z kurczaka
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 2 szalotki, pokrojone w plasterki
- 4 lyzki czerwonego octu winnego
- 250 ml bulionu drobiowego
- 2 pomidory, oczyszczone z nasion i pokrojone w kostke
- 2 lyzki kaparow
- maslo
- 1/2 malego peczka bazylii, posiekanego
Doprawic kurczaka sola i pieprzem, a nastepnie podsmazyc na oliwie przez okolo 7-10 minut, przewracajac co jakis czas. Zdjac z patelni i odstawic. Na patelnie dodac szalotki i smazyc przez kilka minut, az zmiekna. Dodac ocet i odparowac niemal calkowicie, nastepnie wlac bulion i podsmazonego wczesniej kurczaka. Gotowac pod przykryciem przez 20 minut, dodac pomidory i kapary, ponownie przykryc i gotowac kolejne 10 minut. Dodac lyzke masla oraz bazylie, wymieszac. Podawac kurczaka polanego sosem w akompaniamencie chrupiacych lisci salat.
Saturday, 24 November 2012
Pieczone slodkie ziemniaki z pieczarkami
Slodkie ziemniaki sa jedna z tych rzeczy, ktorych nieustannie obiecuje sobie czesciej uzywac, a potem... zupelnie o tym zapominam. A przeciez mozna wykorzystac je na tyle fantastycznych sposobow. W planach na najblizsza przyszlosc mam zupe i curry z ich udzialem.
Dzisiaj zas bardzo proste danie, inspirowane tym przepisem. To nic innego jak popularny na Wyspach jacket potato, czyli ziemniak upieczony w skorce, przekrojony i nadziany farszem. Tyle tylko, ze zamiast zwyklego ziemniaka tutaj pojawia sie slodki batat o slonecznej, pomaranczowej barwie. Dodatkiem sa podsmazone na masle pieczarki z dodatkiem smietankowego serka i creme fraiche. I szczypiorek, duzo szczypiorku. Takim kartofelkiem spokojnie naje sie nawet glodny facet!
Pieczone slodkie ziemniaki z pieczarkami
Skladniki:
(na 2 sztuki)
- 2 slodkie ziemniaki, okolo 300 g kazdy
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 lyzka masla
- 200 g brazowych pieczarek, przekrojonych na pol, jesli sa male, albo pokrojonych w plastry, jesli wieksze
- 100 g smietankowego serka typu Philadelphia
- 2 lyzki creme fraiche
- maly peczek szczypiorku, posiekanego
- 2 lyzki startego Parmezanu, do dekoracji
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem). Nakluc ziemniaki widelcem kilka razy, a nastepnie piec w mikrofalowce przez 8-10 minut na najwyzszych ustawieniach, przewracajac na druga strone w polowie pieczenia (uwaga, beda gorace!). Mozna tez piec w piekarniku przez 40-50 minut.
Przelozyc ziemniaki do rozgrzanego piekarnika na 15 minut, az skorka zacznie sie robic chrupiaca. W miedzyczasie przygotowac nadzienie: maslo i oliwe rozgrzac na patelni i podsmazyc grzyby, az zrobia sie zlociste i miekkie. Dodac serek i creme fraiche, smazyc jeszcze przez chwile, nastepnie zdjac z ognia, wmieszac szczypiorek i doprawic sola i pieprzem.
Wyjac ziemniaki z piekarnika, zrobic naciecie wzdluz kazdego z nich i nadziac pieczarkami. Posypac Parmezanem i podawac z chrupiacymi liscmi salaty.
Dzisiaj zas bardzo proste danie, inspirowane tym przepisem. To nic innego jak popularny na Wyspach jacket potato, czyli ziemniak upieczony w skorce, przekrojony i nadziany farszem. Tyle tylko, ze zamiast zwyklego ziemniaka tutaj pojawia sie slodki batat o slonecznej, pomaranczowej barwie. Dodatkiem sa podsmazone na masle pieczarki z dodatkiem smietankowego serka i creme fraiche. I szczypiorek, duzo szczypiorku. Takim kartofelkiem spokojnie naje sie nawet glodny facet!
Pieczone slodkie ziemniaki z pieczarkami
Skladniki:
(na 2 sztuki)
- 2 slodkie ziemniaki, okolo 300 g kazdy
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 lyzka masla
- 200 g brazowych pieczarek, przekrojonych na pol, jesli sa male, albo pokrojonych w plastry, jesli wieksze
- 100 g smietankowego serka typu Philadelphia
- 2 lyzki creme fraiche
- maly peczek szczypiorku, posiekanego
- 2 lyzki startego Parmezanu, do dekoracji
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem). Nakluc ziemniaki widelcem kilka razy, a nastepnie piec w mikrofalowce przez 8-10 minut na najwyzszych ustawieniach, przewracajac na druga strone w polowie pieczenia (uwaga, beda gorace!). Mozna tez piec w piekarniku przez 40-50 minut.
Przelozyc ziemniaki do rozgrzanego piekarnika na 15 minut, az skorka zacznie sie robic chrupiaca. W miedzyczasie przygotowac nadzienie: maslo i oliwe rozgrzac na patelni i podsmazyc grzyby, az zrobia sie zlociste i miekkie. Dodac serek i creme fraiche, smazyc jeszcze przez chwile, nastepnie zdjac z ognia, wmieszac szczypiorek i doprawic sola i pieprzem.
Wyjac ziemniaki z piekarnika, zrobic naciecie wzdluz kazdego z nich i nadziac pieczarkami. Posypac Parmezanem i podawac z chrupiacymi liscmi salaty.
Subscribe to:
Posts (Atom)