Kiedys wydawalo mi sie, ze weganie maja trudne zycie, a w ich kuchni wieje nuda i rutyna. Bo przeciez bez produktow pochodzenia zwierzecego trudno zmajstrowac cokolwiek interesujacego, prawda?
Nieprawda.
Szukajac weganskiego przepisu do dzisiejszego wspolnego gotowania, trafilam na bardzo roznorodne dania, a wiekszosc z nich przyprawiala moje slinianki o szybsza prace. Kilka z nich zapisalam do przetestowania - pojawia sie na blogu juz wkrotce. Dzis curry, w ktorym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Szalenie aromatyczne, sycace dzieki ciecierzycy i bardzo, bardzo zdrowe. Podane z ryzem, z powodzeniem zaspokoi kazdy apetyt.
Idac za rada komentujacych przepis, zmniejszylam ilosc soku z cytryny i mysle, ze to byl dobry pomysl - kwaskowa nuta byla wyrazista, ale nie dominujaca. Pominelam tez Marmite, bo chronicznie go nie znosze i nie chcialam kupowac calego sloiczka dla tej odrobiny potrzebnej do curry. Podaje przepis z moimi drobnymi modyfikacjami.
Wraz ze mna weganskie gotowanie uskuteczniali Panna Malwinna, Dobromila, Siaska, Bartoldzik, Mirabelka i Martynosia.
Curry z ciecierzyca, pomidorami i szpinakiem
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 cebula, posiekana
- 2 zabki czosnku, posiekane
- 3-cm kawalek korzenia imbiru, starty
- 6 dojrzalych pomidorow
- 1/2 lyzki oleju roslinnego
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 2 lyzeczki mielonej kolendry
- 1 lyzeczka kurkumy
- szczypta platkow chilli
- 4 lyzki czerwonej soczewicy
- 6 lyzek smietanki kokosowej
- 1 duzy brokul, podzielony na male rozyczki
- 400 g ciecierzycy z puszki, odcedzonej
- 100 g mlodego szpinaku
- sok z 1/2 cytryny
- 1 lyzka nasion sezamu wymieszanych z 1 lyzka posiekanych nerkowcow
Cebule, czosnek, imbir i pomidory wlozyc do malaksera i zmiksowac na puree. Rozgrzac olej na duzej patelni, dodac przyprawy i smazyc przez kilka sekund. Dodac paste z malaksera i gotowac przez 2 minuty, nastepnie dodac soczewice i smietanke kokosowa. Gotowac, az soczewica bedzie miekka, dodac brokuly i gotowac kolejne 4 minuty. Dodac ciecierzyce, szpinak, sok z cytryny i sezamowo-orzechowa mieszanke, wymieszac. Przed podaniem mozna udekorowac dodatkowym sezamem.
Showing posts with label brokuly. Show all posts
Showing posts with label brokuly. Show all posts
Thursday, 27 June 2013
Tuesday, 18 June 2013
Pasta primavera ze smietanowym sosem
Lato uparcie nie chce przyjsc. Pogoda na Wyspach raczej barowo-kanapowa niz parkowo-piknikowo-plazowa. Tesknie za sloncem i cieplem. Moze pora pomyslec o przeprowadzce do innego kraju? Takiego, w ktorym jest prawdziwe lato?
Poki co, serwuje sobie lato na talerzu. Bo chyba nie ma bardziej wiosenno-letniego makaronu niz pasta primavera, prawda?
To jedno z tych dan, na ktorych przepisow jest tyle, ilu kucharzy. Wazne jednak, by warzywa, ktore dodajemy do makaronu, byly chrupiace, twarde i tylko lekko podgotowane. Ja stawiam na zielen: szparagi, brokuly i groszek, z lekkim mgnieniem czerwieni w postaci swiezych pomidorow. Do tego delikatny sos na bazie mieszanki kremowki i mleka, dzieki ktoremu makaron staje sie naprawde sycacy, ale w zadnym wypadku nie ciezki. Polecam zwlaszcza amatorom nowalijek - cieszmy sie nimi, poki sa!
Wraz ze mna gotowali dzis Lejdi, Panna Malwinna, Shinju, Wojciech, Siaska, Mopsik i Bartoldzik.
Pasta primavera ze smietanowym sosem
Skladniki:
(na 4 porcje)
- 1 brokul, podzielony na rozyczki
- 120 g zielonych szparagow, pokrojonych na 2,5-cm kawalki
- 300 g makaronu fettuccine
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- szczypta platkow chilli
- 100 g mrozonego zielonego groszku
- 3 podluzne pomidory, posiekane
- 80 ml mleka
- 80 ml kremowki
- 1 lyzeczka skrobi kukurydzianej
- sol i pieprz, do smaku
- swieza bazylia i parmezan, do dekoracji
Brokuly i szparagi ugotowac we wrzacej wodzie przez okolo 2 minuty - powinny byc wciaz dosc twarde i chrupiace. Wylowic warzywa z wody za pomoca lyzki i przelozyc do miski. Do garnka dodac troche soli, ponownie doprowadzic wode do wrzenia i ugotowac w niej makaron wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzic i dodac do warzyw.
Przygotowac sos: na duzej patelni rozgrzac oliwe na srednim ogniu, dodac cebule, smazyc przez 2 minuty, nastepnie dodac czosnek i chilli, smazyc kolejne 3 minuty, az cebula zacznie sie rumienic. Dodac groszek i pomidory, smazyc przez 3 minuty. Smietane wymieszac z mlekiem i skrobia kukurydziana, wlac mieszanke na patelnie. Gotowac, mieszajac, przez 1-2 minuty, az sos zgestnieje. Doprawic do smaku sola i pieprzem, zalac sosem makaron, wymieszac i podawac natychmiast, udekorowany listkami bazylii i parmezanem.
Poki co, serwuje sobie lato na talerzu. Bo chyba nie ma bardziej wiosenno-letniego makaronu niz pasta primavera, prawda?
To jedno z tych dan, na ktorych przepisow jest tyle, ilu kucharzy. Wazne jednak, by warzywa, ktore dodajemy do makaronu, byly chrupiace, twarde i tylko lekko podgotowane. Ja stawiam na zielen: szparagi, brokuly i groszek, z lekkim mgnieniem czerwieni w postaci swiezych pomidorow. Do tego delikatny sos na bazie mieszanki kremowki i mleka, dzieki ktoremu makaron staje sie naprawde sycacy, ale w zadnym wypadku nie ciezki. Polecam zwlaszcza amatorom nowalijek - cieszmy sie nimi, poki sa!
Wraz ze mna gotowali dzis Lejdi, Panna Malwinna, Shinju, Wojciech, Siaska, Mopsik i Bartoldzik.
Pasta primavera ze smietanowym sosem
Skladniki:
(na 4 porcje)
- 1 brokul, podzielony na rozyczki
- 120 g zielonych szparagow, pokrojonych na 2,5-cm kawalki
- 300 g makaronu fettuccine
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- szczypta platkow chilli
- 100 g mrozonego zielonego groszku
- 3 podluzne pomidory, posiekane
- 80 ml mleka
- 80 ml kremowki
- 1 lyzeczka skrobi kukurydzianej
- sol i pieprz, do smaku
- swieza bazylia i parmezan, do dekoracji
Brokuly i szparagi ugotowac we wrzacej wodzie przez okolo 2 minuty - powinny byc wciaz dosc twarde i chrupiace. Wylowic warzywa z wody za pomoca lyzki i przelozyc do miski. Do garnka dodac troche soli, ponownie doprowadzic wode do wrzenia i ugotowac w niej makaron wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzic i dodac do warzyw.
Przygotowac sos: na duzej patelni rozgrzac oliwe na srednim ogniu, dodac cebule, smazyc przez 2 minuty, nastepnie dodac czosnek i chilli, smazyc kolejne 3 minuty, az cebula zacznie sie rumienic. Dodac groszek i pomidory, smazyc przez 3 minuty. Smietane wymieszac z mlekiem i skrobia kukurydziana, wlac mieszanke na patelnie. Gotowac, mieszajac, przez 1-2 minuty, az sos zgestnieje. Doprawic do smaku sola i pieprzem, zalac sosem makaron, wymieszac i podawac natychmiast, udekorowany listkami bazylii i parmezanem.
Thursday, 9 May 2013
Wiosenny jednogarnkowy kurczak
Nie wiem jak wam, ale mi gulasze, potrawki i tym podobne dania jednogarnkowe kojarza sie raczej zimowo, z czyms zawiesistym, ciezkim, rozgrzewajacym. Ale przeciez wiosna i latem czlowiek tez potrzebuje czasem comfort food, nieprawdaz?
Na takie dni idealnie nadaje sie ten przepis. Tak przygotowany kurczak jest lekki i zdrowy - widac to zreszta na pierwszy rzut oka, wystarczy spojrzec na cala te zielen. Jest tez przy tym sycacy, smaczny i sprawia, ze robi sie cieplej na duszy. Mlode ziemniaczki, brokuly i groszek stanowia doskonale towarzystwo dla filetow z udek kurczaka, ktore sa znacznie tansze niz piersi, a przy tym maja glebszy smak, wiec swietnie sie sprawdzaja w tego typu daniach.
W oryginalnym przepisie pojawia sie mloda, zielona kapusta; ja nie mialam szczescia i nie udalo mi sie jej kupic, wiec zastapilam ja szpinakiem i efekt byl naprawde smaczny. Wniosek jest jeden: uzyjcie tego, co akurat macie pod reka.
Wiosenny jednogarnkowy kurczak
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, posiekana
- 500 g udek z kurczaka, bez kosci i skory
- 300 g malych mlodych ziemniakow
- 425 ml bulionu warzywnego
- 350 g brokulow, pokrojonych w male rozyczki
- 350 g mlodej zielonej kapusty albo 250 g swiezych lisci szpinaku, posiekanych
- 140 g mrozonego zielonego groszku
- peczek szczypioru, pokrojonego w plasterki
- 2 lyzki zielonego pesto
Rozgrzac oliwe w duzym garnku. Dodac cebule i smazyc na malym ogniu przez 5 minut, az zmieknie. Dodac kurczaka i smazyc, az zacznie sie lekko rumienic, nastepnie dodac ziemniaki, wlac bulion i doprawic spora iloscia czarnego pieprzu. Doprowadzic do wrzenia, przykryc, zmniejszyc ogien i gotowac przez 30 minut, az kurczak bedzie ugotowany, a ziemniaki miekkie.
Dodac brokuly, groszek, szczypior i kapuste (badz szpinak), wymieszac i doprowadzic do wrzenia, ponownie przykryc i gotowac jeszcze 5 minut. Dodac pesto, wymieszac i podawac.
Na takie dni idealnie nadaje sie ten przepis. Tak przygotowany kurczak jest lekki i zdrowy - widac to zreszta na pierwszy rzut oka, wystarczy spojrzec na cala te zielen. Jest tez przy tym sycacy, smaczny i sprawia, ze robi sie cieplej na duszy. Mlode ziemniaczki, brokuly i groszek stanowia doskonale towarzystwo dla filetow z udek kurczaka, ktore sa znacznie tansze niz piersi, a przy tym maja glebszy smak, wiec swietnie sie sprawdzaja w tego typu daniach.
W oryginalnym przepisie pojawia sie mloda, zielona kapusta; ja nie mialam szczescia i nie udalo mi sie jej kupic, wiec zastapilam ja szpinakiem i efekt byl naprawde smaczny. Wniosek jest jeden: uzyjcie tego, co akurat macie pod reka.
Wiosenny jednogarnkowy kurczak
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, posiekana
- 500 g udek z kurczaka, bez kosci i skory
- 300 g malych mlodych ziemniakow
- 425 ml bulionu warzywnego
- 350 g brokulow, pokrojonych w male rozyczki
- 350 g mlodej zielonej kapusty albo 250 g swiezych lisci szpinaku, posiekanych
- 140 g mrozonego zielonego groszku
- peczek szczypioru, pokrojonego w plasterki
- 2 lyzki zielonego pesto
Rozgrzac oliwe w duzym garnku. Dodac cebule i smazyc na malym ogniu przez 5 minut, az zmieknie. Dodac kurczaka i smazyc, az zacznie sie lekko rumienic, nastepnie dodac ziemniaki, wlac bulion i doprawic spora iloscia czarnego pieprzu. Doprowadzic do wrzenia, przykryc, zmniejszyc ogien i gotowac przez 30 minut, az kurczak bedzie ugotowany, a ziemniaki miekkie.
Dodac brokuly, groszek, szczypior i kapuste (badz szpinak), wymieszac i doprowadzic do wrzenia, ponownie przykryc i gotowac jeszcze 5 minut. Dodac pesto, wymieszac i podawac.
Labels:
brokuly,
dania jednogarnkowe,
dania miesne,
drob,
groszek,
kurczak,
lekkie
Thursday, 8 November 2012
Salatka z kasza jeczmienna i dynia
Sa takie przepisy, co do ktorych jestem pewna, ze przypadna nam do gustu. Wystarczy, ze przeczytam liste skladnikow - i juz wiem, ze to danie bedzie sukcesem. I sa takie, co do ktorych mam pewne watpliwosci, ale probuje i tak, bo jestem ciekawa efektow.
Ta salatka nalezy do tej drugiej kategorii. I, prawde mowiac, nadal nie jestem pewna, co o niej myslec. Z jednej strony bardzo smakowal mi balsamiczny dressing, ktory swietnie przelamal neutralny, lekko orzechowy posmak kaszy. Delikatne szparagi, wyraziste oliwki i cudownie aromatyczne suszone pomidory swietnie do niej pasowaly. Tylko... No wlasnie: dynia. Podejrzewam, ze autorowi przepisu chodzilo wlasnie o to, by przelamac smak salatki kawalkami pieczonej, slodkiej dyni. Jak dla mnie ten pomysl nie byl szczegolnie trafiony. Wiec kiedy nastepnym razem zrobie te salatke - a zrobie! - bedzie ubozsza o ten jeden skladnik.
Wraz ze mna pichcili dzis Mopsik i Bartoldzik.
Salatka z kasza jeczmienna i dynia
Skladniki:
(dla 8 osob; robilam z 1/4, pozostala dynie wykorzystalam do gnocchi)
- 1 dynia butternut, obrana i pokrojona w dlugie kawalki
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 250 g kaszy jeczmiennej
- 300 g brokulow (najlepiej odmiana Tenderstem), pokrojonych na kawalki
- 100 g suszonych pomidorow w oleju, pokrojonych w plastry
- 1 mala czerwona cebula, pokrojona w kostke
- 2 lyzki pestek z dyni
- 1 lyzka malych kaparow, oplukanych
- 15 czarnych oliwek, bez pestek
- 20 g swiezych lisci bazylii, posiekanych (z rozpedu zapomnialam dodac)
Dressing:
- 5 lyzek octu balsamicznego
- 6 lyzek oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka musztardy Dijon
- 1 zabek czosnku, drobno posiekany
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem), Dynie ulozyc na blasze do pieczenia i skropic oliwa. Piec przez 20 minut.
Kasze gotowac przez okolo 25 minut w osolonej wodzie, az bedzie al dente. W misce wymieszac skladniki dtressingu, doprawic sola i pieprzem. Odcedzic kasze, przelozyc do duzej miski, zalac dressingiem, wymieszac i odstawic do ostygniecia.
Brokuly ugotowac w osolonej wodzie, az beda miekkie, ale nie rozgotowane, a nastepnie odcedzic, przelac zimna woda i osuszyc. Dodac brokuly i pozostale skladniki do kaszy, wymieszac. Mozna jesc na cieplo lub zimno; salatka wytrzyma w lodowce przez 3 dni.
Ta salatka nalezy do tej drugiej kategorii. I, prawde mowiac, nadal nie jestem pewna, co o niej myslec. Z jednej strony bardzo smakowal mi balsamiczny dressing, ktory swietnie przelamal neutralny, lekko orzechowy posmak kaszy. Delikatne szparagi, wyraziste oliwki i cudownie aromatyczne suszone pomidory swietnie do niej pasowaly. Tylko... No wlasnie: dynia. Podejrzewam, ze autorowi przepisu chodzilo wlasnie o to, by przelamac smak salatki kawalkami pieczonej, slodkiej dyni. Jak dla mnie ten pomysl nie byl szczegolnie trafiony. Wiec kiedy nastepnym razem zrobie te salatke - a zrobie! - bedzie ubozsza o ten jeden skladnik.
Wraz ze mna pichcili dzis Mopsik i Bartoldzik.
Salatka z kasza jeczmienna i dynia
Skladniki:
(dla 8 osob; robilam z 1/4, pozostala dynie wykorzystalam do gnocchi)
- 1 dynia butternut, obrana i pokrojona w dlugie kawalki
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 250 g kaszy jeczmiennej
- 300 g brokulow (najlepiej odmiana Tenderstem), pokrojonych na kawalki
- 100 g suszonych pomidorow w oleju, pokrojonych w plastry
- 1 mala czerwona cebula, pokrojona w kostke
- 2 lyzki pestek z dyni
- 1 lyzka malych kaparow, oplukanych
- 15 czarnych oliwek, bez pestek
- 20 g swiezych lisci bazylii, posiekanych (z rozpedu zapomnialam dodac)
Dressing:
- 5 lyzek octu balsamicznego
- 6 lyzek oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka musztardy Dijon
- 1 zabek czosnku, drobno posiekany
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem), Dynie ulozyc na blasze do pieczenia i skropic oliwa. Piec przez 20 minut.
Kasze gotowac przez okolo 25 minut w osolonej wodzie, az bedzie al dente. W misce wymieszac skladniki dtressingu, doprawic sola i pieprzem. Odcedzic kasze, przelozyc do duzej miski, zalac dressingiem, wymieszac i odstawic do ostygniecia.
Brokuly ugotowac w osolonej wodzie, az beda miekkie, ale nie rozgotowane, a nastepnie odcedzic, przelac zimna woda i osuszyc. Dodac brokuly i pozostale skladniki do kaszy, wymieszac. Mozna jesc na cieplo lub zimno; salatka wytrzyma w lodowce przez 3 dni.
Tuesday, 5 June 2012
Lekka i pyszna. Salatka z kaszy gryczanej z wedzonym lososiem.
Kasza gryczana nie jest na Wyspach szczegolnie popularna. Kiedys kupilam opakowanie w polskim sklepie z mysla o jakims konkretnym przepisie. Nie byla to chyba jakas wybitna uczta dla zmyslow, bo pamietalabym, co to byl za przepis, a tymczasem wylecialo mi z glowy. W kazdym razie kasze nabyla, otworzylam, uzylam raz i zapomnialam o niej. I tak lezala sobie, czekajac na lepsze czasy.
A potem trafilam w ksiazeczce "200 super salads" z serii Hamlyn All Colours na przepis na salatke z kasza gryczana wlasnie. Spodobala mi sie od pierwszego wejrzenia: lekka, ale wystarczajaco sycaca, by zabrac ja do pracy na lunch, pelna orzezwiajacych smakow, z lekkim, cytrusowym dressingiem - a do tego z wedzonym lososiem, ktorego bardzo lubie. Klopot w tym, ze Mezczyzna niespecjalnie za nim przepada. Salatke zjadl, ale bez wiekszego zachwytu. Za to ja bylam wniebowzieta. Coz, odrobina zdrowego - doslownie - egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodzila.
Salatka z kaszy gryczanej z wedzonym lososiem
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 300 g kaszy gryczanej
- 250 g brokulow, podzielonych na rozyczki
- 250 g pomidorkow koktajlowych, przekrojonych na pol (ja uzylam miniaturowych pomidorkow, ktore byly rozmiaru jagod i nazywaly sie "tomberries")
- 250 g wedzonego lososia
- maly peczek natki pietruszki, posiekanej
- 4 lyzki posiekanego swiezego koperku
- sol i pieprz, do smaku
Dressing:
- sok z 1 cytryny
- 3 lyzki oliwy z oliwek
Kasze wlozyc do garnka, zalac zimna woda i dodac szczypte soli. Doprowadzic do wrzenia i gotowac przez 10-15 minut - powinna byc wciaz twardawa i nie rozgotowana. Oplukac pod zimna woda zaraz po ugotowaniu, a potem jeszcze raz, kiedy ostygnie.
Zagotowac wode w duzym garnku i blanszowac brokuly przez 2-3 minuty. Przelac zimna woda.
W misce wymieszac pomidory z kasza i brokulami, lososia pokroic w plastry i dodac do miski wraz z natka pietruszki i polowa koperku. Przygotowac dressing: wymieszac sok z cytryny z oliwa, a nastepnie polac nim salatke, wymieszac delikatnie i doprawic do smaku sola i pieprzem. Podawac udekorowana pozostalym koperkiem.
A potem trafilam w ksiazeczce "200 super salads" z serii Hamlyn All Colours na przepis na salatke z kasza gryczana wlasnie. Spodobala mi sie od pierwszego wejrzenia: lekka, ale wystarczajaco sycaca, by zabrac ja do pracy na lunch, pelna orzezwiajacych smakow, z lekkim, cytrusowym dressingiem - a do tego z wedzonym lososiem, ktorego bardzo lubie. Klopot w tym, ze Mezczyzna niespecjalnie za nim przepada. Salatke zjadl, ale bez wiekszego zachwytu. Za to ja bylam wniebowzieta. Coz, odrobina zdrowego - doslownie - egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodzila.
Salatka z kaszy gryczanej z wedzonym lososiem
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 300 g kaszy gryczanej
- 250 g brokulow, podzielonych na rozyczki
- 250 g pomidorkow koktajlowych, przekrojonych na pol (ja uzylam miniaturowych pomidorkow, ktore byly rozmiaru jagod i nazywaly sie "tomberries")
- 250 g wedzonego lososia
- maly peczek natki pietruszki, posiekanej
- 4 lyzki posiekanego swiezego koperku
- sol i pieprz, do smaku
Dressing:
- sok z 1 cytryny
- 3 lyzki oliwy z oliwek
Kasze wlozyc do garnka, zalac zimna woda i dodac szczypte soli. Doprowadzic do wrzenia i gotowac przez 10-15 minut - powinna byc wciaz twardawa i nie rozgotowana. Oplukac pod zimna woda zaraz po ugotowaniu, a potem jeszcze raz, kiedy ostygnie.
Zagotowac wode w duzym garnku i blanszowac brokuly przez 2-3 minuty. Przelac zimna woda.
W misce wymieszac pomidory z kasza i brokulami, lososia pokroic w plastry i dodac do miski wraz z natka pietruszki i polowa koperku. Przygotowac dressing: wymieszac sok z cytryny z oliwa, a nastepnie polac nim salatke, wymieszac delikatnie i doprawic do smaku sola i pieprzem. Podawac udekorowana pozostalym koperkiem.
Friday, 1 June 2012
Chinskie smaki. Chop suey z wolowina.
Kulinarna wedrowka po Meksyku dobiegla konca, pora wyruszyc w podroz do Chin - dzis startuje akcja Kuchnia chinska. A ze "chinszczyzna" nieodmiennie kojarzy sie z daniami typu stir-fry, wraz z Shinju i Malwinna to wlasnie takim daniem postanowilismy rozpoczac akcje.
Ja postawilam na chop suey z wolowina. Jesli wierzyc Wikipedii, danie to zostalo wynalezione w kantonskim dystrykcie Taishan. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z lat 90. XIX wieku, jednak popularnosc zyskalo dopiero dzieki chinskim emigrantom w USA. Wersja, ktora znalazlam w ksiazeczce "Everyday Chinese" wydawnictwa Parragon, jest nieco lzejsza niz tradycyjna, co wcale nie znaczy, ze mniej smaczna. Dobrze znane brokuly i grzyby sasiaduja w niej z egzotycznymi kasztanami wodnymi i pedami bambusa. Wazne, by uzyc do niego naprawde dobrej, chudej wolowiny, ktora nie bedzie twarda i gumowata po krotkim smazeniu. Ja marynowalam mieso tylko 20 minut, ale podejrzewam, ze jesli zostawicie je w marynacie na dluzej, bedzie jeszcze lepsze.
Podalam chop suey z nudlami ryzowymi, ale rownie dobrze bedzie smakowac z ryzem.
Chop suey z wolowina
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 450 g chudej wolowiny, pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 glowka brokula, podzielona na male rozyczki
- 2 lyzki oleju roslinnego
- 1 cebula, pokrojona w cienkie plastry
- 2 lodygi selera naciowego, pokrojone w cienkie plastry
- 225 g groszku snieznego, przekrojonego na pol
- 55 g pedow bambusa, swiezych lub z puszki (swieze nalezy gotowac przez 30 minut przed uzyciem), pokrojonych w cienkie paski
- 8 kasztanow wodnych, pokrojonych w cienkie plasterki
- 225 g pieczarek, pokrojonych w cienkie plasterki
- 1 lyzka sosu ostrygowego
- 1 lyzeczka soli
Marynata:
- 1 lyzka wina ryzowego
- szczyppta bialego pieprzu
- szczypta soli
- 1 lyzka jasnego sosu sojowego
- 1/2 lyzeczki oleju sezamowego
Skladniki marynaty polaczyc w misce, dodac mieso, wymieszac i marynowac przez co najmniej 20 minut. Brokuly blanszowac przez 30 sekund we wrzacej wodzie, odcedzic.
W podgrzanym woku albo glebokim garnku rozgrzac 1 lyzke oleju i podsmazyc mieso, az zmieni kolor. Przelozyc do miski. Nastepnie podgrzac pozostaly olej i, wciaz mieszajac, podsmazyc cebule przez minute, dodac seler i brokuly, smazyc kolejne 2 minuty, dodac groszek, kasztany, pedy bambusa i pieczarki i smazyc przez kolejna minute. Dodac mieso, doprawic sosem ostrygowym i sola, podawac od razu.
Przepis dodaje do akcji Kuchnia chinska.
Ja postawilam na chop suey z wolowina. Jesli wierzyc Wikipedii, danie to zostalo wynalezione w kantonskim dystrykcie Taishan. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z lat 90. XIX wieku, jednak popularnosc zyskalo dopiero dzieki chinskim emigrantom w USA. Wersja, ktora znalazlam w ksiazeczce "Everyday Chinese" wydawnictwa Parragon, jest nieco lzejsza niz tradycyjna, co wcale nie znaczy, ze mniej smaczna. Dobrze znane brokuly i grzyby sasiaduja w niej z egzotycznymi kasztanami wodnymi i pedami bambusa. Wazne, by uzyc do niego naprawde dobrej, chudej wolowiny, ktora nie bedzie twarda i gumowata po krotkim smazeniu. Ja marynowalam mieso tylko 20 minut, ale podejrzewam, ze jesli zostawicie je w marynacie na dluzej, bedzie jeszcze lepsze.
Podalam chop suey z nudlami ryzowymi, ale rownie dobrze bedzie smakowac z ryzem.
Chop suey z wolowina
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 450 g chudej wolowiny, pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 glowka brokula, podzielona na male rozyczki
- 2 lyzki oleju roslinnego
- 1 cebula, pokrojona w cienkie plastry
- 2 lodygi selera naciowego, pokrojone w cienkie plastry
- 225 g groszku snieznego, przekrojonego na pol
- 55 g pedow bambusa, swiezych lub z puszki (swieze nalezy gotowac przez 30 minut przed uzyciem), pokrojonych w cienkie paski
- 8 kasztanow wodnych, pokrojonych w cienkie plasterki
- 225 g pieczarek, pokrojonych w cienkie plasterki
- 1 lyzka sosu ostrygowego
- 1 lyzeczka soli
Marynata:
- 1 lyzka wina ryzowego
- szczyppta bialego pieprzu
- szczypta soli
- 1 lyzka jasnego sosu sojowego
- 1/2 lyzeczki oleju sezamowego
Skladniki marynaty polaczyc w misce, dodac mieso, wymieszac i marynowac przez co najmniej 20 minut. Brokuly blanszowac przez 30 sekund we wrzacej wodzie, odcedzic.
W podgrzanym woku albo glebokim garnku rozgrzac 1 lyzke oleju i podsmazyc mieso, az zmieni kolor. Przelozyc do miski. Nastepnie podgrzac pozostaly olej i, wciaz mieszajac, podsmazyc cebule przez minute, dodac seler i brokuly, smazyc kolejne 2 minuty, dodac groszek, kasztany, pedy bambusa i pieczarki i smazyc przez kolejna minute. Dodac mieso, doprawic sosem ostrygowym i sola, podawac od razu.
Przepis dodaje do akcji Kuchnia chinska.
Subscribe to:
Posts (Atom)
