Showing posts with label Meksyk. Show all posts
Showing posts with label Meksyk. Show all posts

Thursday, 24 October 2013

Albondigas z czerwonym ryzem

Gino D'Acampo kojarzy mi sie glownie z wloska kuchnia. Lubie jego ksiazki, a wszystkie przepisy, ktore dotad testowalam, okazywaly sie niezawodne. Dlatego nie moglam sie powstrzymac, gdy trafilam na jego przepis na albondigas, i postanowilam sprawdzic, czy Gino zna sie choc troche na kuchni Meksyku.
Nie wiem, na ile autentyczny jest ten przepis, ale jesli mialabym ocenic wylacznie walory smakowe, stwierdzilabym, ze sie zna. I to jeszcze jak! Klopsiki sa dobrze doprawione, sos wyrazisty w smaku, a czerwony ryz stanowi swietny, aromatyczny dodatek. Jest z tym daniem troche zachodu, ale efekt smakuje wybornie i swietnie rozgrzewa w chlodne wieczory. Wprawdzie moja ulubiona wersja wciaz pozostaje ta, ale albondigas z przepisu Gino nie zostaja daleko w tyle.
Uwaga: porcje sa, jak to u D'Acampo, naprawde duze, wiec mysle, ze z powodzeniem mozna nakarmic iloscia z podanych proporcji 6 osob.

Albondigas z czerwonym ryzem
Skladniki na klopsiki i sos:
- 2 cebule, drobno posiekane
- 250 g mielonej wieprzowiny
- 250 g mielonej wolowiny
- 1 lyzeczka suszonego oregano
- 60 g bulki tartej
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 1 jajko, rozklocone
- 8 lyzek oleju roslinnego
- 3 lyzki oliwy z oliwek
- 800 g posiekanych pomidorow z puszki
- 4 czerwone chilli, oczyszczone z nasion i drobno posiekane
- 2 zabki czosnku, drobno posiekane
- 100 ml bulionu wolowego (dalam warzywny)
- sol i pieprz, do smaku
Na czerwony ryz:
- 3 duze podluzne pomidory, pokrojone w cwiartki
- 500 g dlugoziarnistego ryzu
- 2 zabki czosnku
- 10 lyzek oliwy z oliwek
- 2 lyzeczki mielonej papryki
- 1 lyzka brazowego cukru
- sok z 2 limonek
- 2 dymki, drobno posiekane
- 2 lyzeczka suszonego oregano
- 3 lyzki koncentratu pomidorowego
- 500 ml bulionu warzywnego
- sol, do smaku

Rozgrzac piekarnik do 200 stopni.
Przygotowac klopsiki: do miski wlozyc polowe cebuli, wolowine, wieprzowine, oregano, bulke tarta, kumin i jajko. Dobrze wyrobic, dodac sol i pieprz, wymieszac. Wilgotnymi dlonmi formowac z miesnej masy klopsiki o srednicy okolo 4 cm.
Rozgrzac olej roslinny na duzej patelni na srednim ogniu. Smazyc klopsiki przez 5-6 minut, przewracajac od czasu do czasu, az rownomiernie sie zrumienia. Przelozyc na talerz za pomoca lyzki cedzakowej i odstawic.
W garnku rozgrzac oliwe z oliwek, dodac pozostala cebule, czosnek i chilli, smazyc, az sie zrumienia i zmiekna. Dodac pomidory, doprawic sola i pieprzem i dusic przez 5-6 minut. Dodac bulion i dobrze wymieszac, nastepnie dodac podsmazone klopsiki i gotowac przez 20 minut, az sos zgestnieje, a klopsiki beda ugotowane w srodku.
Przygotowac ryz: na blasze ulozyc podluzne pomidory i czosnek, skropic 2 lyzkami oliwy, wymieszac i wlozyc do piekarnika na 20 minut. Wyjac z piekarnika, odstawic do przestygniecia. Kiedy przestygna na tyle, by mozna bylo je bezpiecznie dotykac, zdjac skorke z pomidorow i obrac czosnek. Wlozyc do malaksera wraz z papryka, cukrem, sokiem z limonki, dymka i oregano, zmiksowac na puree.
Ryz wysypac na drobne sitko i namoczyc w wodzie przez 10 minut. Odcedzic. Rozgrzac pozostale 8 lyzek oliwy w duzym garnku na srednim ogniu, dodac ryz i smazyc, mieszajac, tak, by ziarna pokryly sie oliwa, przez 5-6 minut. Dodac pomidorowe puree i koncentrat, dobrze wymieszac. Dodawac po 1 chochli bulionu, tak jak przy gotowaniu risotto, pozwalajac, by plyn sie wchlonal przed dodaniem kolejnej porcji. Gotowac, az ryz bedzie al dente, doprawic do smaku i podawac z klopsikami.

Dla 4 osob

 photo albondigasredrice_zps559c9634.jpg

Friday, 31 May 2013

Kurczak w sosie mole poblano

Trzecia edycja akcji Hola Mexico dobiega dzis konca. Nie udalo mi sie zrealizowac wszystkich moich meksykanskich planow kulinarnych - zabraklo czasu, a szkoda... Ale nic to, bo przeciez koniec akcji nie oznacza konca kulinarnej wyprawy do Meksyku, prawda?
Dzis wraz z Mirabelka i Wojciechem wybieramy sie do gorzystego stanu Puebla, skad pochodzi bodaj najslynniejszy z  tradycyjnych sosow mole. Mole poblano, bo to o nim mowa, zawdziecza swoj specyficzny, gleboki smak fuzji skladnikow, wsrod ktorych obok pomidorow pojawiaja sie migdaly, a obok chilli - ciemna czekolada. Robilam juz kiedys inna, bardziej skomplikowana wersje; ta jest zdecydowanie prostsza i nie wymaga tak wielu trudnych do kupienia skladnikow, ale smakuje rownie dobrze. Zmodyfikowalam przepis do moich potrzeb i zawartosci spizarni: pominelam rodzynki, surowe pomidory zastapilam puszkowanymi, bo uznalam, ze to lepsze rozwiazanie niz uzywanie niedojrzalych, pozbawionych smaku, supermarketowych owocow. Efekt? Przepyszne danie, ktore moglabym jesc i jesc...
Podaje przepis z moimi modyfikacjami.

Kurczak w sosie mole poblano
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 400 g posiekanych pomidorow z puszki
- 700 g piersi kurczaka
- 3 lyzki oliwy z oliwek
- 25 g masla
- 1 mala cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- 1 ostra czerwona papryczka chilli (najlepsza bedzie chipotle), posiekana
- 1 lyzka podprazonych nasion sezamu
- 1 lyzka posiekanych migdalow
- 1/4 lyzeczki cynamonu
- 1/4 lyzeczki mielonych gozdzikow
- 1/4 lyzeczki kuminu
- 300 ml bulionu drobiowego
- 1 lyzka masla orzechowego
- 30 g ciemnej czekolady (70% kakao)

Rozgrzac piekarnik do 190 stopni.
Pokroic kurczaka na kawalki i posolic. Rozgrzac 2 lyzki oliwy w duzym garnku i podsmazyc na niej kurczaka, az sie przyrumieni. Wyjac mieso z garnka i odlozyc na bok.
Do garnka dodac maslo. Kiedy zacznie sie pienic, dodac cebule, chilli i czosnek i smazyc na malym ogniu przez 5 minut, az zmiekna. Dodac sezam, migdaly i przyprawy, smazyc przez 2-3 minuty, ciagle mieszajac. Dodac pomidory, bulion, maslo orzechowe i czekolade. Wymieszac, doprawic do smaku i gotowac 5 minut. Zdjac z ognia i zmiksowac blenderem na gladka konsystencje.
Podsmazonego kurczaka ulozyc w naczyniu zaroodpornym, zalac sosem i piec przez 30-45 minut, az sos zgestnieje, a kurczak bedzie ugotowany w srodku. Przed podaniem posypac odrobina sezamu i starta czekolada.


 photo chickenmolepoblano-1_zpsa5a325cb.jpg


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 3.

Monday, 20 May 2013

Tlayudas

Sa takie dania, ktorych po prostu nie da sie jesc elegancko i bez balaganienia. Dania zupelnie nieodpowiednie dla prawdziwych dam, ktore chca za wszelka cene zachowac klase, za to idealne dla tych, ktorzy nie dbaja o pozory, za to lubia dobrze zjesc.
Do takich dan zaliczaja sie meksykanskie tlayudas. Sprzedawane na ulicach stanu Oaxaca, sa tamtejsza odpowiedzia na pizze i, podobnie jak pizza, moga zawierac przerozne skladniki. Baza jest tortilla, najczesciej kukurydziana, a do najpopularniejszych dodatkow zalicza sie typowe dla tamtejszej kuchni "refried beans", czyli podsmazona i rozgnieciona czarna fasole, a takze awokado, mieso i ser.
Ten przepis znalazlam u Thomasiny Miers, w ksiazce "Mexican Food Made Simple". To taka nieco zeuropeizowana wersja: zamiast meksykanskiego sera pojawia sie podobny w smaku i teksturze Cheddar, jest tez mozzarella i szpinak. Miers poleca uzyc arabskich lub wloskich plaskich chlebkow, ale ja zdecydowalam sie wykorzystac tortille, podaje wiec przepis z moja zmiana. W oryginalnym przepisie byla tez rukola, ale z rozpedu o niej zapomnialam; jesli macie ja pod reka, dodajcie, bo na pewno wzbogaci smak tlayudas swoja lekko pieprzna nuta.

Tlayudas
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 250 g mlodego szpinaku
- 25 g masla
- sol i pieprz
- oliwa z oliwek
- 4 duze kukurydziane tortille
- 4 czubate lyzki guacamole albo rozgnieciony miazsz z 1 dojrzalego awokado
- 300 g sera Mozzarella, startego
- 80 g sera Pecorino albo dojrzalego Cheddara, startego
- 300 g miesa z kurczaka (u mnie gotowana piers, choc mozecie uzyc dowolnej czesci albo wykorzystac resztki z obiadu)
- 8 bardzo dojrzalych pomidorow, pokrojonych w plastry
- 2 lyzki posiekanych ziol (bazylia, estragon, kolendra)
- 2 garsci rukoli

Na duzej patelni rozpuscic maslo i podsmazyc na nim szpinak przez kilka minut, az zwiednie. Zdjac z patelni, odcisnac, doprawic do smaku sola i pieprzem, skropic odrobina oliwy z oliwek.
Rozgrzac duza patelnie i ulozyc na niej jedna tortille. Skropic odrobina wody i smazyc, az zrobi sie lekko chrupiaca. Przewrocic na druga strone, rozsmarowac na niej guacamole, posypac serem i ulozyc na wierzchu 1/4 pozostalych skladnikow. Smazyc, az tortilla zrobi sie chrupiaca, a ser zacznie sie topic. Zlozyc na pol, przelozyc na talerz, mozna pokroic na kawalki. Powtorzyc czynnosci z pozostalymi tortillami i reszta skladnikow. Podawac z ulubiona salsa.


 photo tlayudas02_zps5e5ddd54.jpg


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 3.

Friday, 10 May 2013

Enchiladas z wolowina

Maj budzi we mnie sporo przyjemnych kulinarnych skojarzen. Zielone szparagi, pierwszy rabarbar, pikniki... No i kuchnia meksykanska, dzieki akcji Hola Mexico. W tym roku juz po raz trzeci wybieramy sie na kulinarna wyprawe po Meksyku. Dzis na talerzu enchiladas.
Moj przepis, znaleziony tutaj, jest banalnie prosty. Nie wymaga zadnych wyjatkowo trudnych do nabycia skladnikow, ale zareczam, ze smakiem dorownuje najlepszym enchiladas, jakie jadlam. Jesli lubicie ogniste dania, mozecie zwiekszyc ilosc papryczek chilli; ja tak zrobilam, bo doszlam do wniosku, ze jedna to zdecydowanie za malo. Efekt? Farsz byl pikantny, choc nie na tyle, by wypalal podniebienie. Dokladnie o to mi chodzilo! Zdecydowanie polecam.
Wraz ze mna enchiladas przygotowaly Dobromila, Chantel, Siankoo, Mirabelka, Siaska, Martynosia, MalgosiaZ i Shinju.


Enchiladas z wolowina
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 500 g mielonej wolowiny
- 1 cebula, drobno posiekana
- 1 zabek czosnku, przecisniety przez praske
- 400 g posiekanych pomidorow z puszki
- 3 lyzki przecieru pomidorowego
- 1/2 lyzeczki suszonego oregano
- 1/2 lyzeczki mielonego kuminu
- 1-2 czerwone papryczki chilli
- 8 pszennych tortilli
- 50 g startego cheddara
- 1 marynowana papryczka jalapeño ze sloika, pokrojona w plasterki

Podsmazyc wolowine i cebule na suchej patelni na srednim ogniu przez 5 minut, az sie zrumieni. Dodac czosnek, smazyc jeszcze przez minute, nastepnie dodac pomidory, przecier, oregano i kumin. Doprawic do smaku.
Papryczki chilli pokroic w plasterki, oczyscic z nasion i odlozyc kilka plasterkow do przybrania. Reszte drobno posiekac i dodac do wolowiny. Doprowadzic do wrzenia i dusic pod przykryciem przez 15 minut.
Tortille wypchac farszem, zwinac i ulozyc w naczyniu do zapiekania. Posypac startym serem, reszta swiezej chilli i plasterkami jalapeño. Piec przez 10 minut, az enchiladas beda zlociste. Podawac z dodatkowymi plasterkami jalapeño i guacamole.


 photo beefenchiladas-1_zps8d377405.jpg


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 3.


Tuesday, 16 April 2013

Tacos z mielona wolowina i salsa cruda

Fast food. Zgroza i zmora dietetykow, specow od zdrowego zywienia i innych lubiacych prawic moraly ekspertow. Niezdrowy, tuczacy, pelen chemii, jednym slowem: paskudny.
Ale czy na pewno?
Owszem, fast food, ktory mozna zjesc na miescie, raczej nie nalezy do najzdrowszych opcji. Dlatego wszelkie makdonaldy i burgerkingi omijam szerokim lukiem. Zdecydowanie wole stoiska uliczne z etnicznym fast foodem. Pewnie, mozna trafic na niejadalna breje, ale rownie czesto mozna odkryc prawdziwy skarb.
Na Camden Town mam swoje ulubione miejsce z meksykanskim jedzeniem. Ot, na pierwszy rzut oka buda jakich wiele, ale ich przepyszne burrito i fajity niejeden raz ratowaly mi zycie. Za kazdym razem, kiedy jestem w okolicy, zastanawiam sie, czy nie sprobowac jedzenia z innego stoiska. I za kazdym razem laduje u "mojego" Meksykanca.
Dzis na moim stole tez meksykansko - tyle, ze domowo. Przepis znalazlam w ksiazce "Real Fast Food" Nigela Slatera, ktora jest jedna z najczesciej uzywanych przeze mnie pozycji. Ta niepozorna ksiazeczka pelna jest przepisow na proste i smaczne dania, ktore mozna przygotowac w mniej niz 30 minut. Lubie ja tak bardzo, ze najchetniej zawsze trzymalabym ja pod reka, tuz obok kuchenki.
Aromatyczne, pikantne mielone mieso swietnie smakuje z chrupiacymi tacos, choc rownie dobrze mozna wypchac nim tortille, dorzucajac troche zieleniny i warzyw, i zabrac do pracy na lunch. Prawdziwym hitem jest jednak pyszna, blyskawiczna i banalnie prosta salsa. To wlasnie ona dodaje wyrazistosci i charakteru calemu daniu.
Jako dodatki mozecie wykorzystac ulubione sosy (u mnie jogurtowo-czosnkowy), guacamole, liscie salat, starty ser... Slowem: pelna dowolnosc. Tak jak lubie!


Photobucket


Tacos z mielona wolowina i salsa cruda
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 duza cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, drobno posiekane
- 1 lyzka oleju roslinnego
- 450 g mielonej wolowiny
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 1 lyzeczka suszonego oregano
- szczypta mielonej chilli albo 1 swieza papryczka chilli, drobno posiekana
- odrobina sosu sojowego
- sol, pieprz, szczypta cukru
Salsa cruda:
- 4 pomidory
- 2 lyzeczki octu winnego
- 1/2 cebuli, drobno posiekanej
- 2-3 marynowane papryczki chilli albo jalapeno, posiekane
- mala garsc swiezych lisci oregano, posiekanych
- sol
Dodatkowo:
- 12 tacos

Podsmazyc cebule i czosnek na rozgrzanym oleju. Dodac mieso i smazyc, mieszajac, az sie zrumieni. Doprawic kuminem, oregano, chilli, odrobina sosu sojowego, sola, pieprzem i - jesli trzeba - szczypta cukru. Trzymac w cieplym miejscu.
Przygotowac salse: pomidory grillowac, az skorka popeka i mozna bedzie ja latwo zdjac. Posiekac miazsz i wymieszac z octem, posiekana cebula, chilli, oregano i sola. Podgrzac tacos wedlug instrukcji na opakowaniu i podawac wraz z miesem i salsa oraz - dodatkowo - chrupiacymi liscmi salaty, guacamole i startym serem.


Photobucket


Przepis dodaje do akcji Fast Good!


Fast Good!

Monday, 17 December 2012

Zielone chilli Jamiego

Slowo "chilli" jako nazwa dania kojarzy sie glownie z chilli con carne, pyszna, ale dosc ciezka potrawe wywodzaca sie z kuchni tex-mex. Nie wszyscy jednak wiedza, ze istnieja rowniez inne warianty chilli. Ten, wyszperany w "Jamie's America", jest jednym z najlepszych, jakie dane mi bylo testowac.
Lzejsze i bardziej rzeskie w smaku niz jego popularny kuzyn, ale jednoczesnie sycace i rozgrzewajace, sprawdzi sie doskonale w chlodny zimowy wieczor, choc rownie dobrze mozecie je zaserwowac latem. Danie jest pikantne, choc nie na tyle, by wypalac dziure w podniebieniu, a do tego proste w przygotowaniu. Jesli na drugi dzien zostanie wam troche miesnego nadzienia, wypchajcie nim tortille, dodajcie kilka lisci chrupiacej salaty i odrobine naturalnego jogurtu lub kwasnej smietany, zawincie i zabierzcie do pracy na lunch.

Zielone chilli Jamiego
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- oliwa z oliwek
- 800 g mielonej wieprzowiny dobrej jakosci
- 1 lyzeczka suszonej szalwi
- 2 cebule, obrane i posiekane
- 3 zabki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
- 2 zielone papryki, oczyszczone z nasion i posiekane
- 6 malych zielonych chilli, posiekanych
- 4 duze, dojrzale pomidory, pokrojone w drobna kostke
- liscie z 1 salaty rzymskiej
- maly peczek swiezej miety
- 4 dymki
- placki tortilli
- opcjonalnie: 1 limonka oraz kwasna smietana albo naturalny jogurt

Na duzej patelni rozgrzac na duzym ogniu odrobine oliwy. Dodac mieso, szalwie, doprawic sola i pieprzem. Smazyc mieso przez kilka minut, mieszajac od czasu do czasu. Dodac cebule, czosnek, papryke i chilli, wymieszac wszystko razem i smazyc przez 15 minut na duzym ogniu, az woda z miesa odparuje, a wszystko zacznie sie robic zlociste. Dodac pomidory i, ewentualnie, pol szklanki wody, pamietajac, ze chilli musi byc dosc suche. Zmniejszyc ogien i gotowac przez okolo 10 minut.
W miedzyczasie porwac salate, posiekac liscie miety i pokroic dymki w cienkie plasterki. Doprawic mieso do smaku sola i pieprzem, dodac polowe posiekanej miety, mozna rowniez wcisnac sok z limonki.
Podgrzac tortille w piekarniku (w 180 stopniach przez kilka minut) albo na suchej patelni przez 30 sekund. Ulozyc po jednym placku w misce, na wierzch nalozyc kilka lyzek chilli, liscie salaty i lyzke jogurtu albo kwasnej smietany. Posypac pozostala mieta i pokrojona dymka i podawac natychmiast, najlepiej z zimnym piwem.


jamiesgreenchilli

Sunday, 9 December 2012

Meksykanska potrawka z kurczaka, quinoa z fasola i Liebster po raz trzeci

Dlugo zastanawialam sie, czy opublikowac ten przepis, bo strzelane napredce zdjecie jest bardzo mizernej jakosci. Z drugiej jednak strony, danie jest tak pyszne, ze doszlam do wniosku, ze warto sie z wami nim podzielic. A zdjecie podmienie wiosna, kiedy popoludnia zaczna wreszcie przypominac popoludnia, a nie ciemne noce.
Przepis wyszperalam tutaj. Jest dziecinnie prosty, a efekt - naprawde smaczny. Pikantna potrawka doskonale rozgrzewa i ma lekko "dymny" aromat (to zasluga ostrej pasty chipotle), a quinoa z dodatkiem czerwonej fasoli jest przyjemnie sycaca, ale zadna miara nie ciezka. Zamiast czerwonej papryki wykorzystalam zielona i zolta, bo akurat takie mialam pod reka, choc mysle, ze czerwona pasowalaby tu troche bardziej. Jako ze staram sie unikac wszelkiej masci kostek rosolowych, komose gotowalam po prostu w wodzie z sola i nie przypuszczam, by jej to w jakis sposob zaszkodzilo.
Z porcja dla 4-5 osob poradzilismy sobie we trojke, ale jesli zostanie wam troche potrawki, mozecie ja zamrozic.

Meksykanska potrawka z kurczaka i quinoa z fasola
Skladniki:
(dla 4-5 osob albo 3 nienasyconych zarlokow)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, pokrojona w plasterki
- 2 czerwone papryki, oczyszczone z nasion i pokrojone na dosc duze kawalki
- 3 lyzki pasty chipotle
- 2 puszki po 400 g posiekanych pomidorow
- 4 piersi z kurczaka bez skory
- 140 g quinoa
- 400 g czerwonej fasoli z puszki, odcedzonej
- maly peczek kolendry, wiekszosc posiekana, kilka lisci w calosci do dekoracji
- sok z 1 limonki
- 1 lyzka cukru (dalam 1 lyzeczke i, moim zdaniem, wystarczylo)
- jogurt naturalny

Rozgrzac oliwe na duzej, glebokiej patelni i podsmazyc na niej cebule i papryke przez kilka minut, az zmiekna. Dodac paste chipotle i smazyc, mieszajac, przez minute, nastepnie dodac pomidory i tyle wody, ile miesci sie w puszce po pomidorach. Dodac mieso - powinno byc calkowicie przykryte. Gotowac na malym ogniu przez 20-25 minut, od czasu do czasu przewracajac kurczaka na druga strone. Kiedy mieso bedzie gotowe, wyjac je na deske do krojenia i porwac na kawalki za pomoca dwoch widelcow, a nastepnie dodac z powrotem do pomidorowo-paprykowego sosu wraz z cukrem, wymieszac, doprawic do smaku.
W miedzyczasie ugotowac komose w osolonej wodzie, dodajac fasolke na minute przed koncem gotowania. Odcedzic, dodac posiekana kolendre i sok z limonki. Doprawic do smaku. Podawac z potrawka z kurczaka, udekorowana calymi listkami kolendry, i odrobina jogurtu naturalnego.


Photobucket


Przepis dodaje do tegorocznej edycji akcji Nakarm Zamrazarke.

A trzecie, bardzo swiateczne tym razem, wyroznienie Liebster Blog Award dostalam od Ewy - dziekuje serdecznie! Z lekkim poslizgiem, ale odpowiadam na zadane przez Ewe pytania.

1. Czy menu i potrawy wigilijne przygotowujesz na długo przed Świętami czy na ostatnia chwilę?
Wigilie jak dotad robilam... raz. Menu wymyslilam na dlugo przed swietami, ale za przygotowywanie potraw wzielam sie w wigilijny poranek. Wczesniej ulepilam tylko pierogi, bo, jak wiadomo, jest z nimi troche zabawy.

2. Czy podoba Ci się, że szaleństwo przedświąteczne zaczyna się już po 1 listopada?
Prawde mowiac, tak! Bardzo lubie piekne swiateczne dekoracje i liczne bozonarodzeniowe jarmarki w moim miescie. Od jakiegos czasu trudno jest mi poczuc magie i klimat swiat, a te wszechobecne oznaki ich bliskosci troche w tym pomagaja. Nie popieram i nie rozumiem natomiast strategii niektorych sklepow, ktore swiateczne stoiska otwieraja w... czerwcu.

3. Do jakiego wieku wierzyłaś/łeś w Świętego Mikołaja?
Prawde mowiac, nie wiem. Ale musialam miec mniej niz 10 lat, kiedy zorientowalam sie, ze ten brodaty pan w kozuchu, ktory co roku pojawia sie nagle przy wigilijnym stole i prosi o wierszyk albo piosenke w zamian za prezent, to nikt inny, jak przebrany za Mikolaja Dziadek.

4. Czy Wigilie obchodzisz z Rodziną czy Przyjaciółmi?
Od ponad 7 lat mieszkam daleko od mojej rodziny. Wyjatkiem jest siostra, ktora - podobnie jak ja - mieszka na Wyspach, wiec co roku spotykamy sie przy wigilijnym stole. Ten rok bedzie wyjatkowy, bo moi Rodzice przyjezdzaja na swieta i zasiadziemy do wigilijnej wieczerzy prawie cala rodzina.

5. Najlepsza Wigilia w domu czy na wyjeździe?
W domu. W ogole nie przepadam za podrozowaniem w swieta, bo samochodu nie mam, a transport publiczny w tym okresie jest mocno ograniczony. Marza mi sie swieta w jakims cieplym miejscu, na plazy, przy grillu. O, w takiej Australii, na przyklad. Ot tak, dla odmiany.

6. W tym dniu lubisz samemu przygotowywać wszystkie potrawy czy niektóre zamawiasz?
Nie zamawiam czegos, co moge sama zrobic. Zdarza mi sie natomiast korzystac z polproduktow i nie uwazam, by bylo w tym cos zlego.

7. Jeżeli kolacja Wigilijna to „na bogato” czy dietetycznie?
Z umiarem. Nie odmawiam sobie tego, co lubie, ale tez nie przejadam sie.

8. Czy chodzisz na pasterkę?
Nie. 

9. Lubisz prezenty symboliczne czy drogie?
Zdecydowanie symboliczne. Latwo mnie zadowolic: wystarczy dobra ksiazka. Nie lubie natomiast dostawac ubran i bizuterii, bo mam dosc specyficzny gust, jesli o nie chodzi.

10. Czy któryś z dwu dni Świąt spędzasz w domu czy w oba się gościsz?
Zazwyczaj cale swieta - poza wigilijnym wieczorem - spedzam w domu. Zdecydowanie wole przyjmowac gosci niz goscic u kogos.

11. Jaki Sylwester lepszy? Na balu czy na „domówce”?
Ani jedno, ani drugie. Bale sa zbyt sztywne i formalne, domowki z kolei nie sprzyjaja tancom, hulankom i swawolom. Najlepsza opcja dla mnie? Dobra impreza przy muzyce, ktora lubie.

Friday, 2 November 2012

Meksykanski limonkowy kurczak

Dlugo zastanawialam sie, czy umiescic tu ten przepis. Powod? Nieudane zdjecie, pstrykane na szybkiego pod zarowka. Zima nie jest laskawa dla blogerow, ktorzy pracuja na pelen etat i wracaja pozno do domu. Czasem wydaje mi sie, ze najlepiej byloby zawiesic dzialalnosc na te ciemne, ponure miesiace i znow otwierac podwoje na wiosne.
Z drugiej jednak strony, choc przeciez jemy takze oczami, zdjecie to tylko polowa historii. Druga (i chyba wazniejsza) polowa to wrazenia smakowe. A jesli o nie idzie, ten kurczak jest naprawde fantastyczny! Chrupiaca skorka i delikatne, soczyste mieso pachnace przyprawami nie wymagaja wielu dodatkow. My jedlismy go z pomidorowa salsa oraz ryzem, ale zamiast tego ostatniego sprawdzi sie rowniez mieszanka salat.
Mala uwaga dla dbajacych o linie: nie warto zamieniac piersi ze skorka na filety bez skory, bo mieso bedzie suche. Lepiej po prostu zdjac skorke po upieczeniu.

Meksykanski limonkowy kurczak
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 2 piersi z kurczaka, ze skorka
- 2 lyzki oliwy z oliwek
- 1 lyzeczka rozgniecionych nasion kolendry
- 1 lyzeczka skorki startej z limonki, plus odrobina soku
- 1/2 lyzeczki mielonej papryki
- 1/2 lyzeczki cukru muscovado
- 1 limonka (
- 6 nieobranych zabkow czosnku
- 2 swieze czerwone papryczki chilli

Wymieszac oliwe z nasionami kolendry, skorka z limonki, papryka i cukrem. Piersi kurczaka umiescic w naczyniu zaroodpornym, zalac marynata i wycisnac odrobine soku z limonki. Wstawic do lodowki na 30 minut.
Limonke pokroic na plasterki i wlozyc po 1-2 pod skorke kurczaka. Doprawic sola i pieprzem. W naczyniu ulozyc cale zabki czosnku i papryczki chilli, a nastepnie piec przez 30-35 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni (170 z termoobiegiem). Jesli po uplywie tego czasu mieso nadal bedzie miekkie, piec jeszcze przez chwile. Podawac z salatka i salsa.


mexlimechicken

Monday, 1 October 2012

Chilli z fasola pod ziemniaczanym puree

Jesien przyszla troche znienacka. Niby spodziewalam sie, ze predzej czy pozniej sie zacznie, a jednak ostatnie szarowki i ulewy wziely mnie troche z zaskoczenia. Nie znaczy to, ze jesieni nie lubie. Deszcz nie jest moze moim najlepszym przyjacielem, ale nisko wiszace szare chmury, choc troche utrudniaja zrobienie dobrego zdjecia, maja w sobie cos melancholijnie pieknego.
A juz najbardziej lubie jesien w kuchni. Wszystkie te soczyste jablka i slodkie gruszki. Kremowe zupy i ogromne dynie. Domowe ciasta z owocami. Dryfowanie w strone prawdziwego comfort food, ktorego wlasnie teraz, gdy za oknem chlodno i ponuro, potrzeba najbardziej.
Ta zapiekanka to zdecydowanie jesienne danie i na pewno jeszcze sie u mnie pojawi. Przygotowalismy ja wraz z Shinju i Paszczakiem. Nie jest to danie lekkie, na pewno zaspokoi nawet najwiekszy apetyt. Osobom, ktore obsesyjnie licza kalorie, nie polecam; innych zachecam do wyprobowania. Zapiekanka przygotowana wedlug oryginalnego przepisu mozna z powodzeniem nakarmic 10 osob; mozna tez nadmiar zamrozic na jeden z tych dni, kiedy nawet gotowac sie nie chce. Choc danie moze budzic skojarzenia z kuchnia meksykanska, jest dosc lagodne i smakuje... swojsko. Jesli wiec jestescie milosnikami takich klimatow, zdecydowanie polecam!


Photobucket


Chilli z fasola pod ziemniaczanym puree
Skladniki:
(dla 10 osob, robilam z 1/4)
- 2 cebule, posiekane
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 2 lyzeczki kuminu
- 2 lyzeczki suszonego tymianku
- 2 lyzki lagodnej mielonej chilli
- 1 kg chudej mielonej wolowiny
- 800 g posiekanych pomidorow z puszki
- 800 g czerwonej fasoli z puszki, oplukanej i odsaczonej
- 660 g kukurydzy z puszki, odsaczonej
- 3 roznokolorowe papryki, pokrojone na male kawalki
- 2 lyzki bialego lub czerwonego octu winnego
- 2 lyzki brazowego cukru
- 500 ml bulionu wolowego
Na puree:
- 1,8 kg ziemniakow, pokrojonych w duze kawalki
- 300 ml kwasnej smietany
- 2 male peczki szczypiorku
- 100 g startego sera Cheddar

W duzym, glebokim garnku rozgrzac oliwe i podsmazyc na niej cebule, az zmieknie. Dodac przyprawy, smazyc przez 2 minuty, az zaczna pachniec. Dodac mieso i smazyc, mieszajac drewniana lyzka, az sie rownomiernie zrumieni.
Dodac pomidory, fasole, kukurydze, papryke, ocet i cukier. Wlac bulion, doprowadzic do wrzenia i gotowac na malym ogniu pod przykryciem przez 20 minut, a nastepnie kolejne 20 minut bez przykrycia. Doprawic do smaku.
W miedzyczasie przygotowac puree: ugotowac ziemniaki do miekkosci w osolonej wodzie, odcedzic i odparowac, a nastepnie ugniesc z kwasna smietana. Dodac posiekany szczypiorek, doprawic do smaku sola i pieprzem, wymieszac.
Gotowe chilli przelozyc do naczyn zaroodpornych i ulozyc na wierzchu ziemniaczane puree. Posypac startym serem. Piec w temperaturze 220 stopni (200 z termoobiegiem) przez 25-30 minut.


Photobucket

Thursday, 31 May 2012

Na deser. Arroz con leche.

Akcja Hola Mexico 2 dobiega konca, wkrotce z Meksyku przeniesiemy sie w inne strony. Ale zanim to nastapi, jeszcze jeden przepis. Po obiedzie obowiazkowo musi przeciez byc deser!
Arroz con leche to nic innego jak pudding ryzowy. W Meksyku czesto dodaje sie do niego skorke starta z cytryny - ma dzieki temu delikatnie cytrusowy aromat. Obowiazkowo musi tez byc cynamon, a niektorzy dodaja rowniez rodzynki. Jestem wielka fanka takich ryzowych deserow, wiec wiedzialam, ze i ta wersja mi zasmakuje. I nie mylilam sie!
Mala uwaga: z podanych proporcji wychodzi sporo arroz con leche, wiec warto przygotowac sobie odpowiednia ilosc miseczek.
Wraz ze mna arroz con leche przygotowali Panna Malwinna, Kabka, Shinju, Lejdi, Wiera i Mirabelka.


Photobucket


Arroz con leche
Skladniki:
- 1 szklanka ryzu dlugoziarnistego (ja uzylam krotkoziarnistego, do deserow)
- 2 laski cynamonu
- 1 lyzka skorki startej z cytryny
- 3 cale gozdziki
- 4 szklanki wody
- 1 jajko
- 3 szklanki pelnotlustego mleka
- 1 puszka slodzonego skondensowanego mleka (w oryginale 340 g, w mojej bylo 397 g, zuzylam cala)
- 1 lyzka ekstraktu z wanilii
- 1/2 szklanki rodzynek, opcjonalnie

Ryz, cynamon, skorke z cytryny i gozdziki wlozyc do garnka, zalac 4 szklankami wody i odstawic na 1 godzine. Po uplywie tego czasu doprowadzic miksture do wrzenia na duzym ogniu, nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac przez 10-12 minut, az woda prawie calkiem wyparuje.
W tym czasie rozklocic jajko w misce, dodac mleko i wymieszac. Dodac te miksture do ryzu wraz z ekstraktem z wanilii, mlekiem skondensowanym i (opcjonalnie) rodzynkami i gotowac na niewielkim ogniu przez okolo 25-30 minut, czesto mieszajac, by uniknac przypalenia. Deser nie powinien byc zbyt gesty - zgestnieje po ostygnieciu.
Przelozyc do kokilek, filizanek, kubeczkow i odstawic do ostygniecia. Najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej.



Photobucket



To moja ostatnia propozycja do akcji Hola Mexico 2.


Friday, 25 May 2012

Bogactwo smaku. Kurczak w sosie mole poblano.

Pierwszy raz zetknelam sie z mole poblano w pewnej meksykanskiej restauracji na Covent Garden. Jako ze na kuchni meksykanskiej (i kuchni w ogole) nie znalam sie wowczas ani troche, zamowilam cos, co mialo ladna, chwytliwa nazwe - i zakochalam sie od pierwszego kesa.
Nigdy dotad nie probowalam odtworzyc ten smak w domu, ale doszlam do wniosku, ze raz kozie smierc i postanowilam sie z nim zmierzyc w ramach akcji Hola Mexico 2. Przepis (zarowno na sos, jak i na danie z jego udzialem, w ktorym podmienilam indyka na kurczaka) znalazlam w ksiazeczce "Everyday Mexican". Juz sama lista skladnikow stanowi wyzwanie: dluga chyba na kilometr, pelna dosc egzotycznych elementow, ktore pozornie zupelnie do siebie nie pasuja. No bo kto to slyszal: czekolada w jednym garze z pomidorami, migdalami, cebula i rodzynkami? To sie nie moze udac.
A jednak.
Samo przygotowanie sosu nie jest tak skomplikowane, jak przypuszczalam, choc zajmuje troche czasu (glownie przez koniecznosc namoczenia kilku rodzajow suszonej papryki). Mole poblano ma tez sklonnosc do chlapania, wiec jesli bedziecie sie za niego brac, przygotujcie sie na to, ze sciana za kuchenka bedzie upstrzona brazowo-czerwonymi plamkami. A kiedy zabierzecie sie do jedzenia, upewnijcie sie, ze macie na podoredziu szklanke wody. Moze sie przydac :) I jeszcze jedno: z podanych proporcji wychodzi calkiem sluszna ilosc mole poblano, ale to nic zlego, bo mozna go zamrozic.


Mole poblano
Skladniki:
- 3 suszone papryczki mulato
- 3 lagodne suszone papryczki ancho
- 5-6 suszonych kalifornijskich chilli
- 1 cebula, posiekana
- 5 zabkow czosnku, posiekanych
- 450 g dojrzalych pomidorow
- 2 tortille, najlepiej lekko podeschniete, pokrojone na kawalki
- szczypta gozdzikow
- szczypta nasion kopru wloskiego
- po 1/8 lyzeczki mielonego cynamonu, kolendry i kuminu
- 3 lyzki lekko podprazonych nasion sezamu albo tahini
- 3 lyzki migdalow w platkach
- 2 lyzki rodzynek
- 1 lyzka masla orzechowego (opcjonalnie)
- 500 ml bulionu drobiowego
- 3-4 lyzki startej ciemnej czekolady (u mnie Lindt Excellence 85%)
- 2 lyzki lagodnej sproszkowanej przyprawy chilli
- 3 lyzki oleju roslinnego
- sol, pieprz i sok z limonki, do smaku

Papryki opalic nad ogniem, trzymajac je w metalowych szczypcach, az lekko pociemnieja; mozna tez podpiec je na suchej patelni przez okolo 30 sekund, ciagle przewracajac. Tak przygotowane papryki umiescic w misce, zalac wrzaca woda i przykryc. Odstawic na minimum godzine (choc mozna na cala noc). Przewrocic raz na druga strone, by rowno sie namoczyly.
Wymoczone papryki oczyscic z nasion i pokroic na kawalki. Wlozyc do malaksera, dodac cebule, czosnek, pomidory, kawalki tortilli, gozdziki, koper wloski, cynamon, kumin, kolendre, sezam lub tahini, migdaly, rodzynki i ewentualnie maslo orzechowe, a nastepnie zmiksowac. Nie przerywajac pracy malaksera, dodac odrobine bulionu i nadal miksowac na gladka paste. Dodac reszte bulionu, czekolade i chilli, wymieszac.
W garnku porzadnie rozgrzac olej, wlac sos (ostroznie, bedzie chlapac) i gotowac, mieszajac od czasu do czasu, przez okolo 10 minut. Doprawic do smaku sola, pieprzem i sokiem z limonki.

Kurczak z mole poblano
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 4 piersi z kurczaka, kazda pokrojona na 4 czesci
- ok. 500 ml bulionu, plus odrobina do rozcienczenia sosu
- 1 cebula, posiekana
- 1 glowka czosnku, podzielona na zabki, obrana
- 1 lodyga selera naciowego, posiekana
- 1 lisc laurowy
- peczek swiezej kolendry, posiekanej
- 575 ml sosu mole poblano
- 4-5 lyzek nasion sezamu, do dekoracji

Mieso ulozyc w duzym garnku, ktory mozna wlozyc do piekarnika. Zalac bulionem i woda, dodac cebule, czosnek, seler, lisc laurowy i polowe kolendry. Przykryc i wstawic do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na okolo 45 minut. (Mozna tez po prostu gotowac mieso przez okolo 40 minut na nieduzym ogniu, az bedzie miekkie.)
Podgrzac mole poblano w garnku, rozrzedzajac sos bulionem do konsystencji rzadkiej smietany. Ziarna sezamu podprazyc na suchej patelni.
Ugotowane mieso wylowic z wywaru i ulozyc na talerzach, zalac sosem i udekorowac pozostala kolendra i sezamem. Podawac z ryzem.


Photobucket



Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Thursday, 24 May 2012

Meksykansko z Nigella. Fajitas z kurczakiem.

Z przepisami Nigelli Lawson mam bardzo rozne doswiadczenia. Owszem, zdarzaly sie wsrod nich prawdziwe perelki, ale bywaly tez niewypaly, dania zwyczajnie nijakie i nieciekawe. Dlatego do przepisu na fajitas z kurczakiem, ktory wyszperalam w "Kitchen. Recipes from the heart of the home" podeszlam z pewna doza ostroznosci.
Niepotrzebnie! Smiem twierdzic, ze to jeden z najlepszych przepisow Nigelli sposrod tych, ktore juz przetestowalam. Ich przygotowanie nie zajmuje duzo czasu, mieso jest pyszne dzieki aromatycznej marynacie z cytrusowa nuta i doskonale komponuje sie ze slodkawa, miekka papryka. Do tego dochodzi przyjemnosc z samodzielnego zwijania fajitas - nie ma to jak odrobina robotek recznych przy stole. Strzal w dziesiatke!
Nigella pisze, ze przy odrobinie dobrych checi podana ponizej ilosc wystarczy dla 8 osob, ale szczerze w to watpie. Jesli planujemy ugoscic wiecej niz 4 osoby, proponuje zwiekszyc ilosc skladnikow.

Fajitas z kurczakiem
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 2 filety z piersi kurczaka, bez skorki
- 1 lyzeczka suszonego oregano
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 1 lyzeczka gruboziarnistej soli morskiej albo 1/2 lyzeczki zwyklej
- 1/2 lyzeczki cukru
- 1 lyzka oliwy czosnkowej (albo 1 lyzka oliwy + 1 rozgnieciony zabek czosnku), plus dodatkowo 2 lyzeczki
- 2 lyzki soku z limonki
- 2 lyzki oleju arachidowego albo oliwy z oliwek
- 2 cebule, obrane, przekrojone na pol i pokrojone w cienkie plasterki
- 8 pszennych tortilli
- po 1 czerwonej, pomaranczowej i zoltej papryce, oczyszczonej z nasion i pokrojonej w paski (nie mialam zoltej, wiec dalam zielona)
Opcjonalne dodatki:
- 1 szklanka startego sera cheddar albo Monterey Jack
- 1/2 szklanki kwasnej smietany albo creme fraiche
- kukurydza z puszki
- 1 duze awokado, pokrojone w kostke, lekko osolone i skropione sokiem z limonki
- salata lodowa, posiekana
- swieza kolendra
- ostry sos chilli

Kurczaka pokroic w cienkie paski i wlozyc do miski. Dodac oregano, kumin, sol, cukier, 1 lyzke oliwy czosnkowej i sok z limonki. Wymieszac i odstawic.
Olej arachidowy albo oliwe rozgrzac na duzej patelni, dodac cebule i smazyc na srednim ogniu, mieszajac co jakis czas, przez okolo 5 minut. Dodac papryke i dusic kolejne 10 minut, az zrobi sie miekka. Przelozyc do miski.
Na patelni rozgrzac pozostala oliwe czosnkowa i dodac kurczaka wraz z marynata. Smazyc, mieszajac czesto, przez okolo 5 minut, az mieso bedzie ugotowane. Dodac cebule i papryke, wymieszac. Przelozyc na talerz.
Podgrzac tortille (w piekarniku albo mikrofalowce) i przelozyc na talerz. Podawac wraz z miesno-paprykowym nadzieniem i wybranymi dodatkami.


Photobucket



Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Wednesday, 23 May 2012

Szybka i pozywna. Meksykanska zupa z soczewica i chorizo.

Kiedy Shinju zaproponowala, by wspolnie ugotowac te zupe, nie musialam sie dlugo namyslac. Wystarczylo jedno spojrzenie na liste skladnikow, bym wiedziala, ze to jest cos dla mnie.
Autorka przepisu probowala jej podczas swojej podrozy do Meksyku i twierdzi, ze ta wersja jest niezwykle popularna w centrum kraju, gdzie chorizo i chipotle dodaje sie prawie do wszystkiego. Cos mi sie zdaje, ze tez musze odwiedzic ten region, bo przepadam za ta pyszna, pikantna kielbasa. Wiem, ze nie jest najzdrowsza, ale za to smakuje niebiansko, zwlaszcza podsmazona. To wlasnie ona, a takze papryka chipotle nadaja tej zupie charakterystycznego smaku, a dzieki soczewicy jest ona pozywna i gesta.

Meksykanska zupa z soczewica i chorizo
Skladniki:
(dla 2-3 osob)
- 115 g kielbasy chorizo, pokruszonej
- 2 pomidory
- 1/2 sredniej cebuli
- 1 srednia marchewka, obrana i pokrojona w kostke
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- 1 lisc laurowy
- 1 szklanka suchej soczewicy (u mnie czerwona)
- 700-750 ml bulionu drobiowego albo warzywnego
- 1 papryczka chipotle, oczyszczona z nasion i drobno posiekana (ja mialam suszona, wiec najpierw gotowalam ja przez kilka minut, by zmiekla)
- sol i pieprz, do smaku

Chorizo wrzucic do duzego garnka i smazyc, az wytopi sie wiekszosc tluszczu. Pomidory i cebule zmiksowac w blenderze na puree. Wylac tluszcz wytopiony z kielbasy z garnka, dodac pomidorowe puree i gotowac, mieszajac, przez kilka minut. Dodac marchewke i czosnek, gotowac jeszcze minute, a nastepnie dodac soczewice, lisc laurowy i bulion. Doprowadzic do wrzenia, zmniejszyc ogien i gotowac pod przykryciem, az soczewica zmieknie. Dodac posiekana papryczke chipotle, doprawic do smaku, jesli trzeba.


Photobucket



Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Monday, 21 May 2012

Na stole w 10 minut. Fasolowa salatka tex-mex i burrito z kurczakiem i papryka.

Odkad polubilam salatki (a mialo to miejsce calkiem niedawno), chetnie testuje nowe przepisy i pomysly. A ze lubie wyzwania, zawsze z niecierpliwoscia czekam na kolejna propozycje w Barze Salatkowym "U Peli". Najnowsza, zwiazana z literka "E", nie laczy sie - jak poprzednie - z okreslonym skladnikiem, tylko z popularnym slowem na "E": ekonomia.
Moja salatka, inspirowana tym przepisem, jest potrojnie ekonomiczna: tania, z mala iloscia skladnikow, a do tego blyskawiczna. Naturalnie, nie bylaby taka, gdyby nie puszka gotowej mieszanki, zlozonej z roznych rodzajow fasoli oraz kukurydzy. Wystarczy wsypac do miski, dodac cebule i kolendre, zalac dressingiem - i juz.
Salatke podalam jako dodatek do rownie szybkiego burrito z kurczakiem i papryka. Zapieklam je w maszynce do panini, ale rownie dobrze mozna podsmazyc je na patelni grillowej.
  

chickenpepperburritos


Fasolowa salatka tex-mex
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 400 g mieszanej fasoli z puszki (w mojej puszce znalazla sie tez kukurydza), oplukanej
- 1/2 malej czerwonej cebuli, pokrojonej w plasterki
- garsc swiezej kolendry, posiekanej
- 2 lyzki oliwy z oliwek extra virgin
- 1 zabek czosnku, przecisniety przez praske
- 1/2 lyzki bialego octu winnego


Fasole i cebule wlozyc do miski, dodac kolendre. Oliwe wymieszac z octem i czosnkiem, zalac dressingiem salatke, wymieszac. Doprawic do smaku sola i pieprzem.


Burrito z kurczakiem i papryka
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 1 grillowana piers z kurczaka, pokrojona w plastry
- 1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w plastry
- kilka plasterkow marynowanej papryki jalapeno
- 40 g startego sera (dojrzaly, wyrazisty w smaku cheddar bedzie idealny)
- 2 pszenne tortille


Na kazdej tortilli ulozyc po kilka plastrow kurczaka, papryki i jalapeno, posypac startym serem i zawinac tak, by caly farsz byl w srodku. Zapiec w maszynce do panini albo elektrycznym grillu, mozna tez ugrillowac na patelni z obu stron.


Photobucket


Salatka jest moja propozycja do Baru Salatkowego "U Peli".

Saturday, 19 May 2012

Ostro! Chilli con carne wedlug Gordona.

Chilli con carne, popularne danie kuchni meksykanskiej (lub tez, jak kto woli, tex-mex, bo podobno w Meksyku go nie uswiadczysz, za to w Teksasie i owszem), robilam juz wiele razy, za kazdym razem korzystajac z tego samego, sprawdzonego przepisu. Kiedy pojawila sie sugestia, by razem z Malwinna, Michalem, Pela, Wiera, Pluskotka, Mopsikiem, Mirabelka i Magda upichcic i opublikowac to danie w ramach akcji Hola Mexico 2, pomyslalam, ze moze warto by bylo przetestowac inna recepture.
I tak oto trafilam na przepis Gordona, ktory spodobal mi sie glownie ze wzgledu na zastapienie mielonego miesa siekana wolowina. Z doswiadczenia wiem, ze niektore warianty chilli con carne do zludzenia przypominaja nieco bardziej pikantna wersje ragu alla bolognese, a tego efektu zdecydowanie chcialam uniknac. I udalo sie. Danie jest bogate, sycace i rozgrzewajace, a dzieki dodatkowi octu winnego i czekolady sos ma bardzo ciekawy smak, zblizony troche do mojego ukochanego mole poblano. Wprowadzilam troche zmian: zwiekszylam ilosc miesa, bo jak na moj gust troche za malo go bylo w oryginalnym przepisie. Cala lyzka pieprzu cayenne chyba by nas zabila, wiec ograniczylam sie do lyzeczki, a ze sos i tak okazal sie piekielnie ostry, zlagodzilam go troche, dorzucajac wiecej pomidorow. Zwiekszylam tez troche ilosc fasoli i dorzucilam ja na patelnie troche wczesniej, by zdazyla zmieknac. Rezultat? Pyszne (choc nadal bardzo ostre) danie, do ktorego na pewno bede wracac.
Podaje przepis z moimi zmianami.

Chilli con carne z siekana wolowina
Skladniki:
(dla 2 osob) 
- 1/2 lyzki maki
- 1/2 lyzeczki wedzonej papryki
- 1 lyzeczka pieprzu cayenne, podprazonego na suchej patelni
- 1/2 lyzeczki nasion kuminu
- 200 g chudego steku wolowego, posiekanego w kostke
- olej roslinny
- 1 srednia czerwona cebula, posiekana
- 2 zabki czosnku, posiekane
- 1 czerwona chilli, posiekana
- 1/2 zielonej chilli, posiekanej
- 20 ml czerwonego octu winnego
- 150 ml czerwonego wytrawnego wina, najlepiej pinot noir
- 1/2 lyzki przecieru pomidorowego
- 400 g posiekanych pomidorow z puszki
- 200 ml bulionu wolowego
- 10 g ciemnej czekolady, minimum 70% kakao
- 150 g mieszanej fasoli (czerwona, czarna, czarne oczko), oplukanej i odsaczonej
Creme fraiche z kolendra
- 1 maly pojemnik creme fraiche
- duza garsc lisci kolendry, posiekanych
- sol i pieprz, do smaku

Do zamykanego woreczka wsypac make, papryke, pieprz cayenne i kumin. Dodac mieso, zamknac woreczek i potrzasac energicznie, az wolowina pokryje sie mieszanka. Na patelni rozgrzac odrobine oleju i podsmazyc mieso, az sie zrumieni. Przelozyc na talerz.
Dodac troche oleju i podsmazyc cebule, chilli i czosnek, az cebula sie zrumieni. Dodac ocet, smazyc przez chwile, az odparuje, nastepnie wlac wino i zrobic to samo, co z octem. Dodac przecier pomidorowy, smazyc przez 2 minuty, nastepnie dorzucic pomidory i smazyc przez 5 minut, az sos zgestnieje i zredukuje sie o polowe. Wlac bulion i dodac wolowine, gotowac na malym ogniu przez 1,5 godziny, az mieso zrobi sie miekkie. Na 10-15 minut przed koncem gotowania dorzucic fasole. Zdjac z ognia, dodac czekolade, wymieszac, az sie rozpusci.
Creme fraiche wymieszac z kolendra, doprawic do smaku sola i pieprzem.
Podawac chilli z gotowanym ryzem i solidna lyzka creme fraiche.

Photobucket


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Friday, 18 May 2012

Aromatyczna. Ryba w stylu Veracruz.

Shinju znalazla ten przepis u Thiessy, a ona z kolei wyszperala go w ksiazce "Fresh Mexican", ktorej autorami sa Monica Medina-Mora i Angeles Ayala. Wystarczylo mi jednego spojrzenia na liste skladnikow, by wiedziec, ze to bedzie hit.
I nie mylilam sie! Ba, jestem sklonna przypuszczac, ze to danie, ktore laczy w sobie meksykanskie tradycje kulinarne i hiszpanskie wplywy, moze zasmakowac nawet tym, ktorzy za ryba nie przepadaja. Mezczyzna nie przepada, ale jako milosnik srodziemnomorskich smakow byl zachwycony aromatycznym pomidorowym sosem z dodatkiem czosku, kaparow i oliwek. Ryba bedzie dobrze smakowac z ryzem; ja podalam ja z resztkami wczorajszej hiszpanskiej tortilli.

Ryba w stylu Veracruz
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 4 filety z bialej ryby o zwartym miesie (u mnie rdzawiec) 
- 1 lyzka soku z limonki
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1/2 kg dojrzalych pomidorow, najlepiej takich, ktore maja duzo miazszu 
- 1 cebula
- 1/2 szklanki zielonych oliwek
- 1 lyzka kaparow
- 1 papryczka jalapeno
- 2 zabki czosnku
- 1 listek laurowy
- szczypra suszonego oregano
- sol i pieprz, do smaku

Filety pokroic na mniejsze kawalki, oproszyc sola i pieprzem, polac sokiem z limonki i odstawic. Pomidory sparzyc, obrac ze skorki, oczyscic z pestek i pokroic w kostke. Cebule, czosnek i jalapeno drobno posiekac, odsaczyc kapary i oliwki, po czym pokroic te drugie w plasterki (zapomnialam tego zrobic, dodalam oliwki w calosci).
W garnku rozgrzac oliwe, podsmazyc na niej cebule, az zmieknie. Dodac czosnek, a nastepnie pomidory, jalapeno, oregano, kapary i oliwki. Dusic na malym ogniu przez 15-20 minut, mieszajac od czasu do czasu i podlewajac woda, jesli trzeba. Doprawic do smaku sola i pieprzem, przestudzic.
Kawalki ryby wrzucic do sosu i poddusic na malym ogniu, az ryba bedzie ugotowana. Podawac z ryzem albo innymi dodatkami.


rybaveracruz


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Wednesday, 16 May 2012

Lagodnie. Wolowina Michoacan.

Kuchnia meksykanska kojarzy sie zwykle z bardzo pikantnymi daniami, pelnymi chilli i ostrych przypraw, ktore koniecznie trzeba czyms popijac albo gasic ich ogien odrobina kwasnej smietany. Okazuje sie jednak, ze i w tamtejszej tradycji kulinarnej mozna znalezc lagodniejsze potrawy.
Wolowina Michoacan nalezy do takich wlasnie potraw. Tradycyjnie dodaje sie do niej nopales, czyli jadalnego kaktusa, ale ja skorzystalam z uproszczonego przepisu, znalezionego w ksiazeczce "Everyday Mexican", ktory tego skladnika nie zawieral. Dzieki papryce chipotle danie ma bardzo interesujacy, lekko wedzony posmak. Jest bogate, rozgrzewajace, ale nie tak ciezkie, by po zjedzeniu trudno bylo wstac od stolu. Jesli nalezysz do osob, ktore unikaja kuchni meksykanskiej jak ognia, obawiajac sie nadmiernej pikantnosci, sprobuj tej potrawki. Naprawde warto!

Wolowina Michoacan
Skladniki:
(dla 6 osob, zmniejszylam proporcje tak, by najadla sie nasza dwojka)
- 3 lyzki maki
- 800 g wolowiny, pokrojonej w kawalki na jeden kes
- 2 lyzki oleju roslinnego
- 2 cebule, posiekane
- 5 zabkow czosnku, posiekanych
- 400 g posiekanych pomidorow z puszki
- 1 suszona chilli chipotle, zmiekczona (by to zrobic, nalezy gotowac ja przez okolo 5 minut pod przykryciem, pamietajac o otwarciu okien i ochronie twarzy przed oparami), oczyszczona z nasion i drobno posiekana
- 1,5 l bulionu wolowego
- 350 g zielonej fasolki szparagowej
- szczypta cukru
- sol i pieprz, do smaku


Make wsypac do miski, doprawic sola i pieprzem, dodac wolowine i obtoczyc mieso dokladnie. Rozgrzac olej na duzej patelni i zrumienic mieso na duzym ogniu, nastepnie zmniejszyc ogien, dodac cebule i czosnek i smazyc kolejne 2 minuty. Dodac pomidory, chilli i bulion, przykryc i gotowac na malym ogniu przez okolo 1,5 godziny, az mieso bedzie kruche. Na 15 minut przed koncem gotowania dodac fasolke szparagowa. Podawac z ryzem.


Photobucket


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Tuesday, 15 May 2012

Pyszny balagan. Jajka w stylu Oaxaca.

Meksykanski stan Oaxaca lezy na poludniu tego kraju, nad Oceanem Spokojnym. Slynie z duzej liczby zamieszkujacych go rdzennych grup etnicznych, pieknego wybrzeza, goracej czekolady pitej z kubkow bez uszek i siedmiu rodzajow sosu mole. No i z tego jajeczno-pomidorowego dania.
Jedliscie kiedys jajecznice z pomidorami? To danie smakuje jak jej podkrecona przyprawami krewna. Moze i nie wyglada specjalnie ladnie, ale za to smakuje wybornie. Przepis wyszperalam w ksiazeczce "Everyday Mexican" wydawnictwa Parragon i, korzystajac z weekendu, podalam na sniadanie w sobote. Jak na kuchnie meksykanska jest dosc lagodne, ale to wcale nie oznacza, ze brakuje mu charakteru. Pachnacy kuminem i czosnkiem sos stanowi pyszna oprawe dla pocietych w paseczki cieniutkich omletow. Balagan na talerzu? Tak, ale za to jaki smaczny!


Photobucket


Jajka w stylu Oaxaca
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 1/2 kg dojrzalych pomidorow
- 6 malych cebulek (zastapilam jedna normalna, pokrojona w grube plastry)
- 4 zabki czosnku, cale i nie obrane
- 1 swieza zielona chilli
- szczypta mielonego kuminu
- szczypta suszonego oregano
- sol i pieprz, do smaku
- szczypta cukru (opcjonalnie)
- 1 lyzka oleju roslinnego
- 4 jajka, lekko roztrzepane
- 1 lyzka przecieru pomidorowego
- swieza kolendra, do dekoracji

Rozgrzac sucha patelnie i podsmazyc na niej pomidory, az skorka lekko poczernieje. Zdjac z patelni i odstawic na chwile do wystygniecia. To samo zrobic z cebula, czosnkiem i chilli.
Pomidory pokroic w kawalki, wrzucic do malaksera. Chilli oczyscic i dodac do pomidorow wraz z cebula i czosnkiem. Zmiksowac krotko, dodac kumin i oregano, doprawic do smaku sola, pieprzem i ewentualnie cukrem.
Rozgrzac olej na patelni i smazyc cienkie omlety, az wykorzystamy wszystkie jajka. Usmazone omlety pokroic w cienkie paski.
Sos przelozyc do garnka, dodac przecier pomidorowy, doprowadzic do wrzenia i ewentualnie doprawic. Dodac paski omletow, gotowac przez chwile i podawac od razu, udekorowane swieza kolendra.


Photobucket


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.


Thursday, 10 May 2012

Przypadkowo pysznie. Chilli z kurczakiem.

Lubie, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Mam taki zwyczaj, ze rozpisuje sobie menu na caly tydzien i zwykle sie go trzymam. Czasem jednak - czy to przez brak jakiegos niezbednego skladnika, czy przez nagla ochote na cos innego - zbaczam z toru.
Tak tez bylo wczoraj: przekonana, ze mam biala, drobna fasolke, przymierzalam sie do winnej potrawki z kurczaka z jej dodatkiem. Po powrocie do domu jednak okazalo sie, ze moje zapasy fasoli drastycznie sie skurczyly i zostala mi tylko jedna puszka czerwonej. Mialam dwa wyjscia: leciec do sklepu (co w nieustannie siapiacym deszczu nie nalezy do przyjemnosci) albo zrobic cos innego. I tak trafilam na ten przepis.
I bardzo dobrze sie zlozylo, bo to lekko pikantne, meksykanskie danie jest naprawde pyszne. Rozgrzewajace i tresciwe, doskonale sprawdzi sie w jesienne i zimowe wieczory - wiem, ze na pewno bede do niego wracac. Porcje sa duze, wiec jesli macie mniejsze apetyty, miseczka tego chilli z powodzeniem je zaspokoi. Nie mialam chipsow tortilla, ktore autor przepisu sugerowal jako dodatek, wiec ugotowalam troche ryzu, ktory sprawdzil sie doskonale. Zdecydowanie polecam!

Chilli z kurczakiem
Skladniki:
(dla 2 osob) 
- 1 lyzka oleju z orzechow ziemnych (mozna zastapic roslinnym, choc orzechowy nadaje daniu przyjemnego aromatu)
- 4 filety z udek kurczaka, pokrojone na kawalki
- 1 cebula, posiekana
- 1 zielona papryka, pokrojona w kostke (nie mialam zielonej, wiec dalam czerwona)
- 1 lyzeczka wedzonej papryki
- 1/2 lyzeczki ostrego sproszkowanego chilli
- 1 lyzeczka podprazonych nasion kuminu
- 400 g posiekanych pomidorow z puszki
- 400 g czerwonej fasoli z puszki, oplukanej i odcedzonej
- 200 ml bulionu z kurczaka
- 100 g zielonej fasolki szparagowej, pokrojonej w kawalki
- dodatki: jogurt naturalny i chipsy tortilla  (u mnie zamiast chipsow - ugotowany ryz)

Olej rozgrzac na duzej patelni i zrumienic kawalki kurczaka z kazdej strony. Zdjac z patelni, wlozyc cebule i smazyc przez 5-7 minut, az zmieknie i zrobi sie zlocista. Dodac papryke, smazyc kolejne kilka minut, nastepnie dodac podsmazonego kurczaka i przyprawy. Wymieszac i smazyc przez minute, dodac pomidory, czerwona fasole i bulion. Gotowac przez 15 minut, dodac zielona fasole i gotowac jeszcze przez 10 minut. Podawac z lyzka naturalnego jogurtu i garscia chipsow (albo ryzem).


chickenchillibowl02


Przepis dodaje do akcji Hola Mexico 2.

Tuesday, 1 May 2012

Hola Mexico! Meksykanski gulasz z klopsikami.

Dzis startuje druga edycja akcji "Hola Mexico", organizowana przez Shinju. Czekalam na nia z niecierpliwoscia, bo lubie kuchnie z tamtych stron, a i Mezczyzna jest jej wielkim fanem. Na poczatek wraz z Malwinna, Magda, Shinju, Pluskotka i Paszczakiem przygotowalismy tresciwy gulasz z klopsikami i fasola.
To bardzo zimowe danie: sycace, rozgrzewajace, a ze na Wyspach wciaz szaro i deszczowo, nadaje sie jak znalazl. Zasmakuje milosnikom pikantnych potraw; jesli do nich nie nalezycie, radze zmniejszyc ilosc pasty chipotle o polowe. Nie rezygnujcie jednak z niej calkowicie, bo to wlasnie ona nadaje gulaszowi charakteru. To dzieki niej danie zyskuje specyficzny, "wedzony" zapach i ostry smak, tak charakterystyczny dla meksykanskiej kuchni.

Meksykanski gulasz z klopsikami
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 1,5 lyzki oliwy z oliwek
- 1 duza cebula, drobno posiekana
- 400 g mielonej wolowiny
- 50 g bulki tartej
- po 1 lyzeczce mielonego kuminu i kolendry
- 1,5 lyzeczki pasty chipotle (u mnie suszona papryczka chipotle, namoczona i drobno posiekana)
- 200 g ryzu basmati
- 400 g posiekanych pomidorow w puszce
- 400 g czerwonej fasoli z puszki, odsaczonej i oplukanej
- mala garc posiekanej swiezej kolendry, do dekoracji

Na duzej patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy. Smazyc cebule przez 8-10 minut, az zmieknie, nastepnie zdjac z patelni. W miedzyczasie przygotowac klopsiki: mieso, bulke tarta, przyprawy i paste chipotle wymieszac w misce, doprawic sola i pieprzem, wyrobic i uformowac z masy okolo 20 klopsikow wielkosci orzecha wloskiego. Na patelnie wlac pozostala oliwe i smazyc klopsiki przez okolo 8 minut, obracajac czesto, az sie zrumienia.
Ryz ugotowac wedlug instrukcji na opakowaniu. Na patelnie ponownie wrzucic cebule, dodac pomidory i tyle wody, ile miesci sie w puszce po nich. Gotowac przez 5 minut, potem dodac fasole i gotowac przez kolejne 10 minut, az sos zgestnieje. Doprawic do smaku, jesli trzeba, posypac posiekana kolendra i podawac z ryzem.


Photobucket



Ten przepis to moja pierwsza propozycja do akcji Hola Mexico 2.